18-latek wiosną leczył kontuzję, a wcześniej był w Lechu bramkarzem numer trzy, po Krzysztofie Kotorowskim i Jaśminie Buricu. Z końcem maja wygasła umowa Wandzela z Lechem i zawodnik postanowił związać się z Legią, bo mimo, że urodził się w Poznaniu, to po przeprowadzce swojej rodziny do Warszawy tam się wychował. Zatem sytuacja nie jest tak napięta jak zimą, gdy do Legii przeniósł się Bartosz Bereszyński - stuprocentowy poznaniak.
Warszawski klub kolejny raz pokazał jednak, że ma ochotę na lechową młodzież i na tym nie zamierzy skończyć, bowiem kusi jeszcze Karola Linettego, Tomasza Kędziorę i Marcina Kamińskiego. Dwaj pierwsi podpisali w Poznaniu dłuższe kontrakty, więc na razie nigdzie się nie wybierają, a Kamiński negocjuje podwyżkę i przedłużenie umowy. Natomiast miejsce Aleksandra Wandzela zajmie jakiś młody bramkarz, chyba, że znajdzie się chętny na Jaśmina Burica, a jego będzie musiał zastąpić bardziej doświadczony golkiper.