Szkoła bez boiska, ale z pomysłem. Pyry mają pomóc w budowie
W spotkaniu 10. kolejki piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy Lech Poznań zremisował u siebie z Jagiellonią Białystok 2:2. Dla Kolejorza to już czwarty w tym sezonie ligowy mecz bez wygranej przy Bułgarskiej.
Pierwsza bramka padła w doliczonym czasie gry pierwszej połowy, a piłkę do siatki skierował najskuteczniejszy strzelec Jagielloni Hiszpan Jesus Imaz.
Kilkanaście sekund po przerwie wyrównał Szwed Leo Bengtsson, ale już w 48. minucie goście znów objęli prowadzenie - tym razem po golu Oskara Pietuszewskiego.
W 59. minucie rzut karny dla Lecha wykorzystał Mikael Ishak. Szwedzki napastnik strzelił tym samym 102 gola dla poznańskiego klubu. Jeszcze przed meczem dostał on specjalny upominek za zdobycie ponad stu bramek w barwach Kolejorza.
"Remis jest sprawiedliwy" - oceniał po meczu były wieloletni zawodnik Kolejorza, a obecnie gracz Jagi - Kamil Jóźwiak.
Wiele lat spędzonych tutaj w Poznaniu. I w akademii i w pierwszym zespole, dlatego na pewno był to dziwny trochę moment dla mnie, przebierać się w innej szatni. Ale jak już mecz się zaczął, to wiadomo, że sentymenty zawsze schodzą na bok. Czułem z boiska, że w pierwszej połowie byliśmy lepszą drużyną, przeważającą, stwarzającą więcej sytuacji. W drugiej połowie Lech przejął inicjatywę i tak na chłodno i bez emocji wydaje się, że remis jest sprawiedliwy
- mówi Jóźwiak.
W najbliższy czwartek lechici zainaugurują grę w Lidze Konferencji od domowego spotkania z Rapidem Wiedeń.