Wczoraj Fogo Unia Leszno (z powodu kontuzji podstawowych zawodników) po 75 dniach pojechała w pełnym składzie. Nie dała szans drużynie z Grudziądza, pokonując ją 55:35. Leszczyńskie Byki, ponieważ lepsze okazały się w dwumeczu z tym zespołem, dopisały sobie jeszcze punkt bonusowy.
Trener Unii Piotr Baron nie krył, że kamień spadł mu z serca.
Oczywiście bardzo cieszymy się z tego, że dzisiaj frekwencja naprawdę była duża na stadionie. I oczywiście cieszymy się, że ten wygrany mecz pozwoli nam uspokoić sytuację w drużynie i w klubie. Teraz możemy skupić się na następnych meczach. Dzisiaj pokazaliśmy, że jako drużyna możemy odjechać fajne mecze, jako kompletna drużyna. Tego nam brakowało przez większość sezonu. Zależało nam na dobrym spotkaniu, żeby pojechać dobre wyścigi. Wiadomo, że jak na początku uderzysz mocno i potem kontrolujesz ten wynik. I dzisiaj tak było.
- powiedział Baron
Wczoraj też padł rekord frekwencyjny na stadionie Alfreda Smoczyka w tym sezonie. Piątkowe zawody obejrzało ponad 10 tys. kibiców. Wśród nich byli też uczestnicy rozgrywanego w Lesznie polonijnego EURO.