Jan Filip Libicki: nie należy wspólnej listy traktować jako fetyszu
Są pokazywane w poznańskim Muzeum Narodowym. Jak mówi kurator ekspozycji Paweł Napierała - dzieła z Ukrainy uzupełniają poznański zbiór prac mistrza:
Mamy tematy, które wzajemnie się uzupełniają, ale też odróżniają się, bo tutaj, jeżeli chodzi o lwowski zestaw, mamy cały przekrój, od prac bardzo niedokończonych, o których Andrzej Jakimowicz w książce pisze, że nigdy nie powinny opuścić magazynu. Ale przypominają się nam słowa Bołoza, który najbardziej kwieciście pisał o Malczewskim, który postulował już w tej wystawie w 1903 roku, aby oglądać go w całej rozciągłości, także w nie najlepszych pracach.
Wystawa do 31 marca. Możliwe, że będzie przedłużona.