Muzeum jest stosunkowo niewielkie, mieści się bowiem w staromiejskiej kamienicy. Ale wystawa jest jak najbardziej godna polecenia - mówi Katarzyna Wojtaszak.
To wystawa prezentująca bardzo szerokie spojrzenie na Pana Wołodyjowskiego – zarówno na powieść, jak i na jej ekranizację, czyli flim Hoffmana i serial „Przygody Pana Michała”. Fotosy z planów filmowych również znajdują się na ekspozycji. Zobaczyć można jeszcze wydania „Pana Wołodyjowskiego” w różnych językach. Nasze muzeum ma bardzo duży księgozbiór, jeżeli chodzi o obcojęzyczne wydania nie tylko Trylogii, ale wszystkich dzieł Sienkiewicza. Warto zobaczyć na jak egzotyczne języki były one wydawane, a jeżeli były wydawane, to znaczy, że były tam potrzebne i były czytane. Dla wielbicieli ilustracji na tej wystawie gratką mogą być cztery, oryginalne ilustracje Szancera.
Wystawę będzie można obejrzeć ponownie po odblokowaniu kultury do 16 grudnia.