NA ANTENIE: INTERSTELLAR (2020)/LEBROCK
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

PiS komentuje przemówienie marszałka. "Jego stanowisko bardzo nam się nie podoba"

Publikacja: 15.01.2018 g.14:40  Aktualizacja: 16.01.2018 g.06:54 Jacek Butlewski
Poznań
- Bardzo się cieszę, że pani wicewojewoda Marlena Maląg wyszła z sali w czasie przemówienia marszałka Marka Woźniaka - mówi sejmikowy radny PiS Dariusz Szymczak.
Marszałek Marek Woźniak - Urząd Marszałkowski
/ Fot. (Urząd Marszałkowski)

Szef klubu radnych tej partii wydał oświadczenie w tej sprawie, które podsumował stwierdzeniem, że chodzi o obronę tego, "żeby było tak jak było".

- Stanowisko pana marszałka nam się bardzo nie podoba. Od samego początku, od 2015 roku, kiedy PiS wygrało wybory, pan marszałek na kolejnych spotkaniach noworocznych, w zdecydowany, ostry i niezrozumiały sposób, atakuje większość parlamentarną i przy okazji nas, lokalnych radnych. I z tego powodu nie bierzemy udziału w tych spotkaniach, idą tylko niektórzy nasi przedstawiciele - tłumaczy Szymczak.

Marszałek Marek Woźniak odpowiedział, że ma odmienne zdanie na ten temat i jego obawy dotyczące wyborów, wygłoszone w czasie spotkania, były zasadne.

- Uważam, że wprowadzenie do ordynacji wyborczej możliwości korekty przez wyborcę, czyli zamalowaniu kratki po pierwszym odruchu wyborczym i wskazanie na inne miejsce na liście jest potencjalnym zagrożeniem na każdym etapie głosowania - uważa. Według marszałka Woźniaka nie dość dokładnie zbadano, dlaczego w poprzednich wyborach było tak dużo nieważnie oddanych głosów. Jak dodaje, w jego ocenie, wielu wyborców nie zakreśliło żadnej kratki, co skutkowało nieważnością głosu. 

Marszałek odniósł się też do zarzutu radnych PiS, którzy mówili, że na spotkaniach noworocznych atakuje on działaczy Prawa i Sprawiedliwości. - To absurdalny zarzut. Każdy z nas ma jakieś poglądy. Ja staram się być powściągliwy. W tego rodzaju wystąpieniu było miejsce na wyrażenie obaw dotyczących tego co dzieje się w Polsce - dodaje marszałek. 

Woźniak mówił na spotkaniu w sobotę, że prokuratura, sądownictwo i policja są pod jednym nadzorem politycznym, co w jego ocenie może stanowić zagrożenie. Wyjście z sali wicewojewody Marleny Maląg, w geście protestu na te słowa, były w ocenie marszałka "na wyrost" i wiązało się z emocjami - według niego - niesłusznie.

http://radiopoznan.fm/n/hkcfI5
KOMENTARZE 0