O niełączenie tych dwóch wydarzeń apelował do szefa resortu obrony prezydent Poznania, Jacek Jaśkowiak. Jak tłumaczył Antoni Macierewicz, pytany o tę sprawę przez dziennikarzy w Brukseli, decyzja o tym, że lista ofiar katastrofy Tupolewa z 2010 roku będzie przywoływana podczas apelu, zapadła już w listopadzie ubiegłego roku.
Szef resortu obrony zaznaczył, że nazwiska zmarłych tragicznie w katastrofie pod Smoleńskiem przywołuje się podczas wszystkich uroczystości, w których bierze udział kompania honorowa i jest odczytywany apel pamięci. Zdaniem ministra Macierewicza, głosy o rozłączaniu tych wydarzeń to przejaw "selekcjonowania pamięci o tych, którzy zginęli za ojczyznę".
Prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak wysłał do Ministerstwa Obrony Narodowej prośbę, by nie łączyć ofiar Czerwca i katastrofy smoleńskiej w jednym apelu. Urząd Miasta Poznania czeka na oficjalną odpowiedź MON-u. Do tego czasu nie komentuje sprawy.
IAR/mk/szym