NA ANTENIE: EVERYBODY'S CHANGING/KEANE

Dr W. Świder: Rząd za pomocą podatków może kształtować nasze zachowania

Publikacja: 26.11.2019 g.09:59  Aktualizacja: 26.11.2019 g.10:40
Dr Wojciech Świder z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu był gościem porannej rozmowy Radia Poznań "Kluczowy Temat".
Dr Wojciech Świder - Archiwum prywatne
Fot. Archiwum prywatne

Rozmawiał z nim Piotr Tomczyk. Tematem była podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy.

Piotr Tomczyk: Podatki miały już nie rosnąć. Wyborcy nie lubią takich informacji, a Sejm właśnie uchwalił ustawę o podwyżce podatku akcyzowego.

Dr Wojciech Świder: Właśnie, wyborcy nie lubią podwyżek podatków, ale lubią dostawać różnego typu świadczenia, więc wraz z tymi świadczeniami rosną również podatki. Przypomnijmy, że np. kilka lat temu nie było programu Rodzina Plus, nie było trzynastych emerytur tak, że jeżeli są nowe wydatki, to w jakiś sposób trzeba te dochody zwiększyć mimo wszystko.

Tak, coś za coś, ale co to takiego ta akcyza, jakbyśmy mogli najprościej powiedzieć.

Akcyza jest naliczana głównie do dóbr niepożądanych społecznie, co prawda nie tylko, ale głównie. To alkohol, papierosy, te produkty są objęte podatkiem akcyzowym. Co do zasady, ten podatek ma sprawiać, że to wszystko ma być droższe. Jeżeli alkohol i papierosy byłyby skrajnie tanie, to ich konsumpcja byłaby prawdopodobnie dużo, dużo wyższa, a koszty społeczne też byłyby negatywne. To koszty kwotowe: na leczenie chorób związanych z paleniem papierosów i alkoholizmem oraz koszty społeczne - coraz gorsza jakość zdrowia, życia, wypadki, zatrucie powietrza, więc uznaje się, że tą akcyzą można modelować w pewien sposób konsumpcję. Duże podatki, wyższe ceny, to niższy popyt.

Czyli ten podatek nałożony na alkohol, papierosy, on powoduje takie skutki społeczne - pozytywne, jak ograniczenie tych używek?

Tak zgodnie z zamiarem jest.

A można powiedzieć, że ktoś zyska poza tym, w sensie ekonomicznym, na wprowadzeniu tej podwyżki akcyzy.

Na pewno wpływy do budżetu powinny się zwiększyć, chociaż tu jest taka kwestia ściśle związana z krzywą Laffera. Mówi się, że gdy opodatkowanie przekracza jakąś tam stawkę, to wpływy mogą spaść, bo ludzie się odwrócą od tego typu produktów, wybiorą substytuty lub szarą strefę, ale zakładając, że to jeszcze nie będzie ten szczyt krzywej Laffera, to, co do zasady, zwiększona stawka powinna się przełożyć na wyższe wpływy, a pośrednio uważam, że wszyscy możemy na tym zyskać, bo im mniej chorób, tym niższe koszty leczenia, tym mniejsze wydatki na NFZ. Uważam, że przez to zaoszczędzimy wszyscy.

Jeżeli chodzi o szarą strefę w tym przypadku, to trzeba mieć na myśli głównie przemyt papierosów, alkoholu?

Tak, przemyt lub pędzenie alkoholu w domu lub jakieś zamienniki. Przypomnijmy, że również alkohol ten np. słaby ma zamienniki, które nie są objęte akcyzą. Np. cydr jest wyłączony z akcyzy do połowy przyszłego roku. Ma to za zadanie wspierać polskie sadownictwo, ponieważ te alkoholu robi się z jabłek i gruszek tak, że widzimy, że alkohol, przynajmniej ten słaby, ma substytuty legalne, które nie są objęte akcyzą i można przypuszczać, że prawdopodobnie popyt na te nieobjęte akcyzą alkohole może wzrosnąć.

Stawka ma wzrosnąć teraz o 10 procent, czyli dość duży wzrost, ale w ostatnich latach w ogóle nie było podwyżek akcyzy, jeżeli chodzi o papierosy i alkohol. Ostatni raz mieliśmy ją w roku 2014, czyli coś się stało, że ona teraz była potrzebna i w takiej wysokości. 10 procent teraz to dużo czy mało?

W roku 2014 akcyza wzrosła chyba o 15 procent na alkohol i o pięć procent na papierosy, teraz idzie to równo o 10 procent. Co kilka lat taka indeksacja jest przeprowadzana. Przypomnijmy, że ceny idą w górę tak, że być może to dostosowanie z tego wynika. Z tego, co wiem, to akcyza na papierosy ma charakter mieszany - trochę jest kwotowo, trochę jest procentowo, w różnych produktach to jest różnie. Natomiast nie wnikając w szczegóły, jest to jakaś indeksacja cen. Co kilka lat taka podwyżka może się pojawić, chyba, że władzę przejmą jakieś ugrupowania wolnorynkowe, które będą dążyły do zniesienia tych wszystkich podatków, ale na to się nie zanosi.

To o ile wzrośnie cena alkoholu czy papierosów?

Widziałem takie szacunki, że cena pół litra wódki wzrośnie o 1,14 zł., To nie jest jakość dużo. Jeśli chodzi o puszkę piwa półlitrową, to wzrost jest szacowany o 5 groszy. Jeśli chodzi o papierosy, to szacuje się, że paczka podrożeje o 1 złoty i dwa grosze. Jest to jakaś podwyżka, natomiast nie jakaś zwalająca z nóg. Główną częścią tej ceny, którą się płaci za papierosy, są podatki.

Jeśli spojrzymy na to od strony budżetu państwa. Nie są to chyba kwoty, które powodowałyby, że to jakoś uratuje znacząco stan budżetu. Spowoduje, że on się mocno poprawi.

Rzeczywiście dochody budżetowe z tytułu podatków pośrednich taki, jak VAT czy akcyza, są kluczowe z punktu widzenia budżetu. Stanowią około siedemdziesięciu kilku procent budżetu. To bardzo, bardzo dużo. Około połowy budżetu to jest VAT, ćwierć budżetu to jest akcyza tak, że wpływy są potężne z tytułu tych podatków. Budżet się opiera na tych podatkach, natomiast taka drobna zmiana stawek, nie wpływa znacząco na wzrost dochodów. Z tego, co kojarzę, niecałe dwa miliardy więcej ma wpłynąć, czyli w sumie z punktu widzenia budżetu, który jest zaplanowany na ponad 400 mld złotych, to nie jest jakaś kwota duża, ale zawsze coś.

Na co rząd przeznaczy te pieniądze, czy jest jakiś plan?

Rząd to, co do zasady nie księguje środków w ten sposób, że wpływy z danego podatku przeznacza na daną sferę. Budżet jest workiem, taką zbieraniną środków z różnych wpływów i wydatkuje się na to, na co akurat potrzeba, czyli nie ma takiego księgowania, że środki np. z opodatkowania alkoholu idą na leczenie alkoholizmu, chociaż niekiedy w debacie publicznej tego typu postulaty się przewijają. Teraz źródła wpływów nie są połączone z  kategoriami wydatkowymi.

Dlaczego jedne podatki są obniżane, np. dochodowy od osób fizycznych, a inne tak, jak akcyza są podwyższane. Dzieje się to w tym samym czasie.

Rząd za pomocą podatków może kształtować nasze zachowania. Mówi się, że podatek zniechęca do danej czynności, więc obniżka podatku na pracę, ma zachęcać do pracy. W ostatnim czasie mieliśmy obniżkę stawki PIT z 18 na 17 procent, o jeden punkt procentowy. Natomiast osoby do 26 roku życia, nie płacą PIT-u w ogóle. Tak więc jest taka zachęta, żeby podejmować pracę, żeby zatrudniać osoby młode. Natomiast z drugiej strony, jeżeli chcemy zniechęcić, to można te podatki podnieść. Ta akcyza ma taką rolę, żeby zniechęcić do nadmiernej konsumpcji alkoholu czy palenia papierosów.

To jeszcze na koniec powiedzmy, kiedy następna podwyżka akcyzy?

To jest już takie wróżenie. Spodziewałbym się jej za kilka lat, chociaż teraz są przymiarki do podatku od napojów słodzonych tak, że możemy się spodziewać wprowadzenia nowego podatku od napojów słodzonych lub od cukru, bo jeszcze są takie pomysły. W niektórych krajach podatek od cukru funkcjonuje i zniechęca do konsumpcji napojów słodzonych.

https://radiopoznan.fm/n/ZCO6RS
KOMENTARZE 0

SERWIS INFORMACYJNY


GODZINY: 22:00 23:00 07:00 08:00 09:00

@TWITTER