NA ANTENIE: I JUST MIGHT/BRUNO MARS
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

J. Lange o strajku w Solarisie: piłeczka leży po stronie zarządu

Publikacja: 31.01.2022 g.10:34  Aktualizacja: 31.01.2022 g.11:03 Łukasz Kaźmierczak
Poznań
Szef Solidarności Piotr Duda będzie dziś na demonstracji wspierającej strajkujących pracowników Solarisa w podpoznańskim Bolechowie.
Jarosław Lange solaris - Hubert Jach - Radio Poznań
Fot. Hubert Jach (Radio Poznań)

Spis treści:

    To przeogromne poparcie dla załogi - mówi w porannej rozmowie Radia Poznań szef Wielkopolskiej Solidarności Jarosław Lange.

    Poparcie, które płynie z całej Polski, ze wszystkich regionów i części Polski dla strajkującej załogi, bo trzeba tutaj mówić o strajku załogi. To jest oczywiście sytuacja problematyczna, dlatego, że przez ostatni kwartał 2021 roku, kiedy trwały negocjacje przy stole, próbowaliśmy - w rozumieniu oczywiście związków zawodowych, które funkcjonują na terenie Solaris Bus, tutaj te rozmowy i te dyskusje nie przyniosły pożądanego efektu

    - mówi Jarosław Lange.

    Pracownicy domagają się 800 złotych podwyżki. Jarosław Lange mówił, że do strajków w zakładach przemysłowych dochodzi w Wielkopolsce i Polsce bardzo rzadko. To jest sytuacja ekstremalna i nadzwyczajna - zaznaczył. W jego ocenie, firma ma pieniądze na podwyżki.

    Jeżeli mamy zyski, to mówimy wprost - zyskami trzeba się podzielić z załogą

    - podkreślał gość porannej rozmowy i jednocześnie apelował o wznowienie rozmów z załogą, bo takie - jego zdaniem - jest oczekiwanie pracowników.

    Poniżej cała rozmowa w audycji Kluczowy Temat:

    Łukasz Kaźmierczak: Wiemy już, że dzisiaj do podpoznańskiego Bolechowa zjeżdżają związkowcy z całej Polski po to, żeby wesprzeć strajkujących w fabryce Solaris. Strajk trwa od tygodnia, jeżeli dobrze liczę. Brzmi to groźnie troszeczkę, że zjeżdżają się związkowcy. Taka wyższa forma nacisku?

    Jarosław Lange: Jest to przede wszystkim przeogromne poparcie, które płynie z całej Polski, ze wszystkich regionów i części Polski dla strajkującej załogi, bo trzeba tutaj mówić o strajku załogi. To jest oczywiście sytuacja problematyczna, dlatego, że przez ostatni kwartał 2021 roku, kiedy trwały negocjacje, próbowaliśmy - w rozumieniu oczywiście związków zawodowych, które funkcjonują na terenie Solaris Bus, tutaj te rozmowy i te dyskusje nie przyniosły pożądanego efektu. Stąd uruchomienie tego, co wynika z przepisów prawa, więc z ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, przejście tą dość długą drogę i później w efekcie referendum strajkowe, które też oczywiście zgodnie z prawem musiało się odbyć i decyzja już pracowników w ramach tego referendum o strajku i rzeczywiście w poniedziałek 24 stycznia od godziny 6.00 zakład nie pracuje.

    Właśnie pytanie, czy stoi, czy nie stoi, bo tutaj są różne opinie, bo firma utrzymuje, że coś tam jednak się dzieje. Część pracowników pracuje, że tak naprawdę do strajku przystąpiła - oni obliczają - około 40 procent załogi.

    Ja mam tutaj chyba najbardziej wiarygodne informacje, bo one płyną bezpośrednio od osób, które są w tym zakładzie, które strajkują na zmianach, więc tutaj nie ulega wątpliwości, że ten strajk jest przeogromny i to jest rzeczywiście sytuacja nadzwyczajna. Natomiast czekamy i zastanawiamy się, jaka będzie później reakcja ze strony zarządu firmy. Ta piłeczka, jeżeli tak kolokwialnie można powiedzieć, leży po stronie zarządu i czekamy tutaj, jesteśmy otwarci oczywiście na rozmowy, ale sytuacja jest niewątpliwie napięta. Efektem czego jest ta dzisiejsza pikieta, która odbędzie się o godzinie 14.00 przed główną siedzibą firmy w Bolechowie. Również przyjedzie przewodniczący Komisji Krajowej Piotr Duda.

    A czy to świadczy, że skoro Piotr Duda będzie w Bolechowie, jeśli chodzi o tę forpocztę, to sama czołówka Solidarności, pan także jako przewodniczący regionu, pewnie związkowcy z innych regionów, to świadczy o tym, że jest to ostateczna forma z waszej strony zwrócenia uwagi na tę sytuację, bo nie sięgacie tak często po to. Ja nie pamiętam, żeby Piotr Duda przyjeżdżał tutaj regularnie przy każdym proteście, czyli coś jednak jest w tym Solarisie takiego, że mówicie: koniec, to jest ten moment, kiedy musimy zadziałać.

    Panie redaktorze, strajk nie pojawia się zbyt często. Jest to raczej bardzo rzadka forma nacisku i tak naprawdę takiej negacji wobec działań zarządu firmy. Mówię teraz ogólnie o strajkach. W Wielkopolsce te strajki naprawdę pojawiają się - i w całej Polsce - bardzo rzadko. To jest sytuacja ekstremalna i nadzwyczajna. To też świadczy o determinacji, też o zniecierpliwieniu i niezadowoleniu załogi i to jest też dość charakterystyczne, kiedy spoglądamy na strajk z perspektywy dialogu społecznego, bo to oznacza, że  w tym miejscu, w którym ten strajk się odbywa, ten dialog - myślę, że nie jest najlepszy i tutaj trzeba powiedzieć wprost, wielokrotnie o tym mówię, Solidarność nie tylko tutaj w Wielkopolsce, ale myślę, że w całym na pewno kraju, jest związkiem dialogu społecznego. My wolimy rozwiązywać problemy, takie olbrzymie problemy, jak chociażby wzrostu wynagrodzeń, przy stole i wolimy w takiej formule szukać kompromisu. Tutaj w przypadku firmy Solaris nie udało się niestety i mamy efekt w takiej formie, jaką mamy. Ja przypomnę tylko, że tutaj na przestrzeni wielu lat strajku w Wielkopolsce w zakładach przemysłowych nie było.

    Powiedziałbym nawet, że się odzwyczailiśmy od takie słowa jak strajk.

    Panie redaktorze, ja bym tutaj nie używał takiego słowa, że się odzwyczailiśmy, bo tu nie chodzi o to, by strajk był czymś takim naturalnym, wręcz odwrotnie wszystkim zależy na tym, by tego strajku oczywiście nie było. Mówię o tym nie tylko w sensie tej firmy, ale w ogóle w jakichkolwiek firmach. Mieliśmy oczywiście strajki w 2019 roku, ale to już cała branża, cała Polska, mówię tutaj o przemyśle, jeśli chodzi o przemysł, o zakłady przemysłowe, to rzeczywiście w Wielkopolsce sobie nie przypominam takiego strajku. To już mijają naprawdę dziesiątki lat.

    Jeszcze Paroc w Trzemesznie, ale to trochę mniejsza skala.

    Ja mówię to na bazie naszych doświadczeń - Zarządu Regionu Wielkopolskiej Solidarności. W Parocu nie mieliśmy uzwiązkowienia, nie mieliśmy tam Solidarności. Tak, że takie są doświadczenia Zarządu Regionu Wielkopolskiej Solidarności. My staramy się zawsze wówczas, kiedy oczywiście nasze koleżanki czy koledzy, którzy reprezentują załogę w takiej czy innej firmie siadają do stołu i negocjują, rozmawiają, staramy się oczywiście pomagać i zabiegać o to i staramy się o rzecz, która jest najważniejsza w tych negocjacjach i rozmowach zawsze, to spoglądamy na kondycję finansową.

    To zaraz o to zapytam, ale jeszcze jedna rzecz, bo myślę, że to jest istotne. Panie przewodniczący, pojawia się to hasło takiej woli dialogu i czy można było uniknąć tego strajku? To jest oczywiście pytanie, które się rodzi. Właściciel hiszpański Solarisa był w piątek na takich nieoficjalnych, krótkich rozmowach, bardzo emocjonalne to było, został wygwizdany, a mam przed sobą oświadczenie takie jeszcze starsze, które zarząd wydał i czytam w nim, że właściciele firmy uważają, że strona związkowa zdecydowała się na podjęcie - w ich odczuciu - nieproporcjonalnych działań, ponieważ od samego początku - tutaj cytat - "na każdym etapie negocjacji strona związkowa wykazywała pozorowaną chęć rozmów i wypracowania porozumienia kończąc jednostronnie poszczególne fazy negocjacji po zaledwie dwóch dniach spotkania". Tak wygląda optyka zarządu, jak rozumiem, oni uważają, że za szybko rozpoczęliście ten strajk i nie chcieliście porozumienia, wy w sensie Solidarność czy Konfederacja Pracy, która też działa w Solarisie i jest współorganizatorem strajku.

    To panie redaktorze od razu dwie rzeczy. Kiedy mówimy o strajku, to mówimy o przejściu przez poszczególne elementy ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Tam jest kwestia pierwszego spotkania i podpisania protokołu rozbieżności. Ten protokół rozbieżności podpisuje jedna i druga strona, nie tylko jedna strona. Potem jest kwestia mediacji i ewentualnie protokołu rozbieżności po mediacji, to także są dwie strony, więc tutaj trudno wskazywać palcem na jedną stronę mówiąc, że coś jest nie w porządku, skoro w tym procesie uczestniczy druga strona. I drugi argument, który jest być może bardziej istotny, który pokazuje sposób funkcjonowania zarządu firmy. Otóż ja oczywiście tej dokumentacji nie mam, ale z mediów znam oświadczenie zarządu firmy mówiące o tym, że są gotowi do rozmów ze związkami zawodowymi, ale nie w temacie podwyżek.

    Ale jednak te podwyżki od października jednak wprowadzili.

    Ale o czym chcą rozmawiać ze związkami, z załogą, skoro strajk dotyczy właśnie podwyżek. Oni samoistnie bez porozumienia ze związkami zawodowymi - według swojego uznania - podwyżki, które też dzielą pracowników, bo tam są przecież poszczególne grupy pracownicze, które otrzymały różne kwoty.

    Bo podwyżki są od procentu wynagrodzenia, to zawsze wzbudza emocje.

    To też budziło różnego rodzaju kontrowersje, więc tak to wygląda, mówiąc wprost od kuchni i stąd tutaj ten sygnał, który tutaj zawsze wysyłamy - trzeba rzeczywiście usiąść do stołu i trzeba rozmawiać, trzeba szukać kompromisu, bo nikt nie jest z tego powodu zadowolony w firmie. Firma oczywiście traci, bo to jest firma, która funkcjonuje nie tylko na rynku w Polsce, ale też na rynkach europejskich. Cały właściwie świat kontrahentów i interesariuszy spogląda na to, co się dzieje w Poznaniu, na to, co się dzieje w Bolechowie i miejscach, w których mamy tutaj strajk i to jest jak gdyby jedna rzecz i to jest myślę bardzo niekorzystne dla firmy, chociażby patrząc z perspektywy przyszłych kontraktów, kolejnych, na kolejne lata. Trzeba szukać jakiegoś rozwiązania i tym rozwiązaniem jedynym możliwym jest, o co apeluję też i zachęcam, jest schowanie do kieszeni - tak mówiąc już symbolicznie - wszelkich jakiś urazów i wszelkich rzeczy i trzeba usiąść do stołu.

    Ale panie przewodniczący, czy związkowcy trochę nie zalicytowali wysoko, bo domagali się jeszcze w ubiegłym roku 400 złotych podwyżki, brutto na osobę. W tej chwili powiedzieli: skoro zarząd nie chce z nami rozmawiać o naszej propozycji, to licytujemy dwukrotnie - 800 złotych, poniżej nie zejdziemy. Nie wygląda to na taką taktykę koncyliacyjną, bo może by się dało jakoś spotkać, skoro się podwaja żądania.

    To jest tak, że kiedy jesteśmy już bardzo blisko rozmów, które by się mogły zakończyć pozytywnie, mówię o tej propozycji 400 złotych podwyżki dla każdego pracownika i rzeczywiście było wówczas bardzo blisko i nie mielibyśmy tutaj problemów, żeby podpisać takie porozumienie, to owe 800 złotych jest wyrazem też zniecierpliwienia i gniewu.

    Ale utwardzenia stanowiska na pewno.

    Natomiast tutaj widzimy, jaka jest sytuacja, bo to niezadowolenie, ten gniew pracowników, bo przecież nie liderów związkowych tylko, jest bardzo mocno wyraźny, kiedy spoglądamy, jak sprawy się mają od wewnątrz, patrząc z perspektywy, jak ludzie to widzą, jak ludzie to komentują, jak zarząd też doświadczył tego, kiedy spotkał się z załogą i kiedy załoga w sposób jednoznaczny, bezpośredni wyraziła to niezadowolenie czy wręcz gniew.

    Panie przewodniczący, a jak to wygląda od strony ekonomicznej, firmę stać na te podwyżki, bo są różne zdania na temat tego zysku, który Solaris ostatnio wypracował i pytanie, czy Solaris się sprawiedliwie dzieli wypracowywanymi zyskami?

    To już pewnie będzie puenta tego dzisiejszego naszego spotkania i rozmowy. Ja powiem tak: Solidarność jest związkiem także bardzo odpowiedzialnym. Co to oznacza? To oznacza, że negocjacje dotyczące wzrostu wynagrodzeń dla pracowników, są oparte o analizę sytuacji ekonomicznej firmy. Nigdy byśmy się nie zdecydowali na proponowanie różnych podwyżek na takim czy innym poziomie, jeżeli oczywiście firma nie ma zysków i jeżeli firma ma kłopoty finansowe. Tutaj jest inaczej. Firma Solaris ma rzeczywiście dobre przychody i dobre zyski z przychodów, bo zarówno rok 2020, jak i rok 2021, pokazał to w sposób jednoznaczny, ale też spoglądamy na zamówienia, które są na rok 2022, one też pokazują, że sytuacja ekonomiczna firmy jest dobra.

    Myśli pan np. o dostawie dla Norwegów, do Oslo. 200 sztuk Urbino elektrycznych.

    Chociażby tak, dokładnie. Mówimy wprost, jeżeli firma rzeczywiście osiąga zyski, już nie chcę tutaj wchodzić w kwoty ilości sprzedanych autokarów w różne miejsca, bo to wszystko jest statystyka, ale jeżeli mamy zyski, to mówimy wprost: zyskami trzeba się podzielić z załogą.

    I w waszej opinii nie jest to robione tak, jak to powinno być od strony proporcjonalnej.

    Tak, załoga wypracowuje ten zysk i dla tej załogi, jeśli są zyski, też musi - mówiąc kolokwialnie - coś skapnąć, czyli muszą być odpowiednie wynagrodzenia pracując w takiej firmie.

    Czy będzie pan zabiegał o zwołanie Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego, bo wiem, że takie zapowiedzi były, żeby - jak rozumiem - taka jest zachęta do negocjacji trochę na zewnątrz. Wyjdźmy i spotkajmy się na neutralnym terenie, trochę też w towarzystwie ludzi, którzy mogą na to z boku spojrzeć.

    Być może jest to jakiś pomysł. Dajmy jeszcze parę dni zarządowi na ewentualne otwarcie i zaproszenie do rozmów. Mam nadzieję, że tak się stanie, że te rozmowy będą. Takie są też zresztą oczekiwania pracowników, żeby usiąść i porozmawiać, natomiast jeżeli nie będzie takiego sygnału na przestrzeni najbliższych dni, to wówczas trzeba będzie rozważać inną kwestię, więc być może oprzeć to o Wojewódzką Radę Dialogu Społecznego, ale tak, jak mówię, tutaj wszystkie sznurki i przysłowiowa piłeczka leży po stronie zarządu firmy.

    Zarząd mówi, że jest gotowy rozmów, to zobaczymy. Pewnie będzie "sprawdzam" w najbliższych dniach. Pan jest optymistą?

    Zawsze staram się optymistycznie spoglądać na wszystkie tego typu sytuacje, bo ja jestem wielkim orędownikiem jednak szukania dobrych rozwiązań i pewnej mądrości i tak jak mówiłem kolokwialnie -wkładania do tej kieszeni i zakopywania wszystkich emocji niepotrzebnych i nerwów, to nikomu nie służby i nie sprzyja rozwojowi. Trzeba mieć świadomość, że wszyscy siedzimy na tej samej łodzi - mówię tutaj o firmie i zarząd firmy i pracownicy, więc trzeba szukać dobrego porozumienia, bo jestem wielkim orędownikiem takiego myślenia.

    https://radiopoznan.fm/n/YpTrMj