NA ANTENIE: Informacje sportowe
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Rozpoczęły się przygotowania do uruchomienia hali starego dworca dla uchodźców [ROZMOWA]

Publikacja: 15.03.2022 g.10:18  Aktualizacja: 16.03.2022 g.09:14 Łukasz Kaźmierczak
Poznań
Rozpoczęły się przygotowania do uruchomienia hali starego dworca w Poznaniu dla uchodźców. Wczoraj wojewoda wielkopolski ogłosił, że będzie to punkt, gdzie po wyjściu z pociągów, Ukraińcy będą mogli liczyć na pierwszą pomoc. W tej chwili jest ona udzielana w namiotach, które strażacy ustawili przed dworcem.
wojewoda michał zieliński - Leon Bielewicz
Fot. Leon Bielewicz

Spis treści:

    W starym budynku dworca odbyły się już wizje lokalne. Dziś w tej sprawie zaplanowano kolejne spotkanie.

    W regionie uruchamiane są też kolejne miejsca noclegowe - mówił w porannej rozmowie Radia Poznań wojewoda Michał Zieliński.

    Musimy się liczyć z tym, że uchodźców będzie napływać do Polski cały czas duża liczba. W związku z tym przygotowujemy kolejną bazę noclegową. Ona jest de facto przygotowana, tylko będę przez porozumienia z kolejnymi samorządami uruchamiał kolejne miejsca noclegowe i wyżywienia tak, by wszyscy, którzy trafią do Polski, znaleźli ten dach nad głową

    - mówi wojewoda.

    W najbliższych dniach okaże się, ilu Ukraińców zostanie w Polsce, bo jutro w urzędach gmin rozpoczyna się ich rejestracja. Według szacunków 30-40 procent uchodźców, którzy przyjechali do Polski, pojedzie dalej.

    Poniżej cała rozmowa w audycji Kluczowy Temat:

    Łukasz Kaźmierczak: Najpierw chciałbym ustalić jedną rzecz, która od pewnego czasu pojawia się przy okazji różnych komunikatów na temat pomocy, jaką udzielamy dla uchodźców z Ukrainy jako kraj, jako obywatele, pod wieloma z takich informacji czytam komentarze, w których pojawia się taka opinia, że rząd, wojewoda, samorządy nie robią nic, a tak naprawdę, gdyby nie wolontariusze, nie byłoby żadnej pomocy. Zatem, jak jest z tą pomocą systemową, panie wojewodo jest? Nie ma jej?

    Michał Zieliński: Już praktycznie od samego początku, od momentu rozpoczęcia wojny na Ukrainie, pomoc rządowa jest organizowana. Na początku powstawały punkty recepcyjne przy samej granicy i organizatorami takich punktów recepcyjnych dla pierwszych uchodźców byli właśnie wojewodowie: wojewoda podkarpacka i wojewoda lubelski. Właśnie to była taka pierwsza pomoc, od razu praktycznie po pierwszych godzinach od momentu wybuchu wojny reakcja. Później już praktycznie z godziny na godzinę powstawały punkty recepcyjne, ale też powstawały punkty noclegowe, ośrodki noclegowe, które organizował zawsze wojewoda. Tu, jeśli chodzi o te noclegi, to były noclegi z wyżywieniem, też bezpłatny transport był udostępniany. Każdy, kto chciał skorzystać z tych środków transportowych bezpośrednio z granicy do konkretnych miast, ale też wewnątrz ten transport dalej był organizowany do poszczególnych miejsc, gdzie te ośrodki były przygotowane. To też jest kwestia nie tylko noclegów i zabezpieczenie wyżywienia, ale także transporty darów na Ukrainę. To też wojewodowie organizują. Jeżeli chodzi o tę pomoc bezpośrednią już dla mieszkańców na Ukrainie mamy w naszym województwie taki hub, do którego trafiają te wszystkie dary i właśnie poprzez te huby, poprzez Rządową Agencję Rezerw Strategicznych są przekazywane na Ukrainę.

    Pamiętam, że pan mówił o tym na naszej antenie, że ta pomoc na zewnątrz ma być koordynowana. Gdzie w tym wszystkim konkretnie jest wojewoda? Za jaką sferę odpowiada? Za koordynację właśnie pomocy takiej ogólnej? Bo tak sobie myślę, że może gdyby pan się sfotografował z jakimś pudełkiem, jak pan te dary daje, to może nie byłoby takich opinii w internecie.

    Z jednej strony to systemowa organizacja pobytu czy pierwszych dni, tygodni pobytu na naszym terenie. To z jednej strony, jest też kwestia współpracy wojewody z samorządami i przede wszystkim wielki udział wolontariatu, dzięki odzewowi Polaków tak licznemu, także Wielkopolan, jest to możliwe i te wszystkie elementy współgrają. Dzięki temu właśnie ponad milion 700 tysięcy osób mogło przekroczyć granicę i wielu z nich mogło tutaj znaleźć bezpieczną przystań.

    Panie wojewodo ci wolontariusze, którzy są na pierwszej linii, to rzeczywiście tak wygląda, jakby to oni ten ciężar dźwigali, a jak to wygląda, jeśli chodzi o poszczególne służby publiczne, państwowe? Bo to także jest cegiełka. Czym np. zajmują się strażacy, jeśli chodzi o pomoc dla Ukraińców?

    Ja zawsze na pierwszym miejscu mówię o wolontariuszach i doceniam ich ogromną rolę i wkład w to, że w takim krótkim okresie czasu możemy tak wielką liczbę uchodźców przyjąć, ale są też konkretne działania służb tutaj. Straż Pożarna jest w tej chwili np. odpowiedzialna za koordynację działań między innymi na dworcu głównym, też w poszczególnych miejscach noclegowych.

    Stanął namiot np. przed dworcem i to jest namiot strażacki.

    Namioty nawet, ale to jest taka wizualna część tego, ale oni praktycznie zawsze świadczą pomoc osobom, które przyjeżdżają tutaj pociągami. Robią to wraz z wolontariuszami, wraz z pracownikami też Urzędu Wojewódzkiego.

    No właśnie panie wojewodo, co z pracownikami Urzędu Wojewódzkiego? To nie jest tak, że siedzą za biurkiem w tej chwili?

    Przede wszystkim pracownicy Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego zajmują się między innymi obsługą punktu informacyjnego na dworcu, to przede wszystkim pracownicy Wydziału do Spraw Cudzoziemców, którzy to obsługują, znają język ukraiński. Wspomagamy się tam też wolontariuszami, bo punkt od kilku dni jest czynny 24 godziny na dobę, więc wielu urzędników nie tylko w ramach godzin pracy, ale też wolontariatu poza godzinami pracy zdecydowało się być w tych różnych punktach. To punkt informacyjny, ale też punkt recepcyjny, olbrzymia ich rola, jeśli chodzi o hale na targach, w których jest ponad 700 miejsc noclegowych. To także Arena, Politechnika Poznańska - tych miejsc jest ponad dwa tysiące.

    Panie wojewodo w mediach społecznościowych, szczególnie takich zamkniętych grupach pomocowych, można przeczytać takie wpisy, że np. w takich miejscach jak dworzec PKP kończą się zapasy, brakuje jedzenia, kończą się zapasy środków higieny osobistej. Jak to wygląda w rzeczywistości?

    Sytuacja jest dynamiczna, staramy się zawsze reagować na takie momenty, w których może się wydawać, że takich rzeczy nie ma. Koordynujemy to logistycznie i w przypadku, kiedy jest sygnał, że jakieś artykuły się kończą, staramy się jak najszybciej reagować i z innego punktu ten towar dostarczyć. Tutaj duża pomoc też ze strony Caritas, z którą współpracujemy. Otrzymujemy bardzo dużo pomocy od Caritas. Mamy też pozawierane umowy z firmami, które dostarczają np. jedzenie do poszczególnych punktów zorganizowanych przez wojewodę.

    Czyli nie jest tak, że jest ktoś głodny na dworcu, nie ma takiej sytuacji?

    Nie, nie ma takiej sytuacji. Natomiast ważne jest, by cały czas monitorować tę sytuację, bo może w jednej chwili przyjechać pociągami kilkaset osób. To jest olbrzymie wyzwanie, żeby w tym momencie szybko ta pomoc była tym osobom po długiej drodze udzielona i to nie tylko, jeśli chodzi o wodę, ciepły napój czy żywność, ale także jeżeli chodzi o taką szybką pomoc medyczną, bo takiej też ci, którzy długo podróżują, wymagają.

    Panie wojewodo, mamy świeżą informację z dnia wczorajszego, złożył pan wniosek, by stary budynek dworca kolejowego w Poznaniu był dostępny dla uchodźców z Ukrainy. Przed oczami mam ten budynek jako taki w niezbyt dobry stanie. Jak to wygląda, czy on jest rzeczywiście przystosowany do tego, czy da się go przystosować do takiego szybkiego udzielenia pomocy? Dach nad głową jest w tym momencie rzeczą najważniejszą i niezbędną.

    Przypomnę tylko, że zaczęliśmy od punktu informacyjnego, który zaczął działać praktycznie dwa dni po wybuchu wojny. Natomiast cała strefa na dworcu rozwija się z dnia na dzień, bo coraz więcej uchodźców przyjeżdża. Później powstał punkt recepcyjny na MTP. Teraz ze względu na to, że w jednym momencie może przyjechać kilkaset osób, takie też postulaty były wśród osób, które obsługują uchodźców, dlatego, że na obecnym dworcu za bardzo nie ma miejsca, żeby takie coś zorganizować.

    Mówi pan o nowym dworcu?

    Mówię o nowym dworcu, dokładnie. Tak logistycznie nie byłoby to możliwe, dlatego naturalną rzeczą jest wykorzystanie starego dworca PKP. Potrzebujemy kilku chwili, by go zaadaptować do tych warunków.

    Jest to wykonalne?

    Pracujemy nad tym, wczoraj odbyły się wizje lokalne, czy to w ogóle jest możliwe. Była pozytywna odpowiedź po tych wizjach lokalnych, dziś na moją prośbę odbędzie się kolejne spotkanie i będą już prace przygotowawcze dziś wdrożone.

    Panie wojewodo ważne pytanie, samorządowcy też mówią, że sporą część tej pomocy dźwigają na swoich barkach i pytają, kiedy popłyną pieniądze do nich, te, które są przeznaczone na wyrównanie tej pomocy, której one udzielają.

    To wsparcie finansowe dla samorządów będzie uruchamiane lada moment. Wczoraj też skierowałem do wszystkich samorządów w Wielkopolsce takie pismo z prośbą, by zadeklarowali jaką pomoc świadczyli od samego początku wybuchu wojny i te wszystkie koszty, które były poniesione na przyjęcie uchodźców, będą rekompensowane i praktycznie te pieniądze trafią do samorządów lada moment, praktycznie na dniach.

    Panie wojewodo, a jak pan w ogóle ocenia współpracę z samorządami, np. z miastem Poznań, jeśli chodzi o tę koordynację i wzajemne działania na rzecz uchodźców?

    Z miastem Poznań współpracujemy w kilku punktach - począwszy od punktu recepcyjnego. Właścicielem tego terenu jest miasto Poznań i jest dobra współpraca z MTP, Poznaniem, jeśli chodzi o ten punkt recepcyjny, każdy ma swoje zadania, więc to jest podzielone. Poszczególne służby mają wykonywać określone zadania. Też jeśli chodzi o Arenę, to była kwestia kilku dni przygotowań, bo ten obiekt nie funkcjonował na co dzień. Tak, że tam, gdzie możemy współpracować, tam ta współpraca jest, zawsze odzew ze strony miasta jest pozytywny.

    Ciśnie mi się na usta biblijne: po owocach ich poznacie. Zdaje się, że po otwieraniu tych kolejnych miejsc, to wygląda całkiem pozytywnie. Jeszcze jedna rzecz panie wojewodo, bo o to zawsze muszę zapytać w tym momencie, o aktualne potrzeby? O to co w tej chwili mogą zrobić mieszkańcy, obywatele chętni do niesienia pomocy? Jak mogą sprawdzić, gdzie mogą pomóc, jaka jest lista potrzeb, bo to trochę zawsze wymaga takiego updatu codziennego.

    Przede wszystkim informujemy o tym na stronie Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego. Tutaj znajduje się zakładka: pomagam Ukrainie. Tam można znaleźć listę potrzebnych produktów, informacje o zbiórkach, informacje o tym, co obecnie jest najbardziej potrzebne. Inne artykuły są potrzebne tu na miejscu, inne mieszkańcom Ukrainy, którzy zostali tam. Działamy tu dwutorowo. Zawsze przypominam, że w pawilonie 4 na MTP działa centralny punkt zbiórki darów. Jest organizowany przez Caritas Archidiecezji Poznańskiej. On jest czynny od poniedziałku do piątku i w soboty też.

    Od 12.00 do 19.00, w soboty od 10.00 do 16.00, przypomnijmy te godziny, bo to warto, a najbliższe plany pomocowe? Macie jakieś nowe pomysły? Ten dworzec to jest świeża rzecz, ale kolejne działania?

    Tak, oczywiście. Musimy się liczyć z tym, że uchodźców będzie napływać do Polski cały czas duża liczba. W związku z tym przygotowujemy kolejną bazę noclegową. Ona jest de facto przygotowana, tylko będę przez porozumienia z kolejnymi samorządowcami uruchamiał kolejne miejsca noclegowe i wyżywienia tak, by wszyscy trafiający do Polski, znaleźli ten dach nad głową.

    A jeśli chodzi o same służby, wolontariuszy, pracowników, którzy angażują się w to dzieło, będzie pan spotykał się z nimi? Ma pan w planie takie wsparcie?

    Ja z samorządowcami spotykam się dość regularnie, oprócz wideokonferencji też rozmawiam osobiście. Jeżeli chodzi o wolontariuszy, to też mieliśmy spotkanie w sobotę, natomiast zamierzam być w stałym kontakcie osobistym z poszczególnymi grupami wolontariuszy, by oni czuli w każdym momencie moje wsparcie, bo takie jest.

    Na koniec zapytam, pańskim zdaniem ten ruch, bo część osób przyjeżdża, część osób odjeżdża, ilu może tutaj zostać na dłuższy czas mieszkańców Ukrainy, którzy szukają u nas schronienia?

    To okaże się tak naprawdę w najbliższych tygodniach. Tak szacujemy, że w granicach 30-40 procent uchodźców, którzy przyjechali do Polski, pojadą dalej.

    A 60 procent zostanie. To jest bardzo dużo.

    To jest dopiero szacunek. Myślę, że te liczby będziemy poznawać na bieżąco, chociażby dlatego, że od jutra rusza rejestracja PESEL. To będzie taki moment, że będzie można bardzo dobrze już określić liczbę tych osób, które zdecydują się raczej zostać tutaj na jakiś czas w Polsce. Chciałem też zwrócił uwagę na to, że w licznych rozmowach, które prowadzę z uchodźcami, jak jestem na miejscu w punkcie recepcyjnym czy punktach noclegowych, to oni zawsze zwracają uwagę, że chcą wrócić do swojej ojczyzny.

    I to jest pewnie pewna puenta naszej rozmowy.

    https://radiopoznan.fm/n/KBireM