Dlatego zamiast planowanej 10 wybrano finałową jedenastkę - 10 Polaków i jedna osobę z Izraela. W niedzielę musieli tworzyć na żywo utwór do pięciominutowego filmu, innego niż w eliminacjach.
Podczas konkursu doszło do niespodzianki. Po przesłuchaniu 11 finalistów, jury zdecydowało, że wszyscy grają ponownie, do tego samego, 5-minutowego fragmentu filmu. Decyzję podjęło jury składające się z Jana A.P. Kaczmarka, Rolfe Kenta, Leszka Możdżera, Vasco Hexela oraz Petera Goluba. Ich decyzja wywołała poruszenie wśród uczestników konkursu.
- Zastanawiałam się jak grać: tak, żeby być jak najbliżej tego co było za pierwszym razem, czy zupełnie inaczej. Taki dylemat miał pewnie każdy z nas - powiedziała Aldona Nawrocka. Nawrocka, absolwentka kompozycji w Warszawie, grała jako ostatnia w finałowej grupie. Co ciekawe uczestnicy konkursu tworzyli muzykę do fragmentu filmu "The time being", którego premiera planowana jest na wrzesień, a autorem muzyki do tego obrazu jest dyrektor Transatlantyku Jan AP Kaczmarek.
Zwycięzca konkursu dostanie tytuł TRANSATLANTYK Instant Composer 2012 oraz pierwszą nagrodę w wysokości 20 000 USD. Laureaci drugiej i trzeciej nagrody - odpowiednio 10 000 USD i 5 000 USD. Wręczenie nagród we wtorek, podczas gali kończącej tegoroczną edycję festiwalu.