Argumentują, że w spektaklu pojawiają się "groteskowe i lubieżne sceny, podczas których drwi się z Męki i Śmierci Pana Jezusa na krzyżu". Organizator festiwalu odmawia wypowiedzi w tej sprawie i przekazuje lakoniczny komunikat.
"Tematem spektaklu nie jest chrześcijaństwo ani śmierć Chrystusa, lecz kondycja europejskiego społeczeństwa pogrążonego w konsumpcjonizmie i hedonizmie oraz duchowej pustce". - odpowiada rzecznik festiwalu, przekonując, że Rodrigo García "jest artystą w pełnym tego słowa znaczeniu, twórcą, który ponosi najwyższą odpowiedzialność za to co tworzy i z odwagą wypowiada się o "nierzadko trudnych i przemilczanych problemach współczesnego świata". Taką właśnie odpowiedź
dostały m.in. władze miasta Poznania.
Tymczasem jak mówi poznański radny PIS-u Szymon Szynkowski, zapraszanie takiego artysty było błędem.
Organizatorzy Malty nie tylko nie wycofają zaproszenia dla Rodrigo Garcii ale też zachęcają - do "bliższego zapoznania się z jego twórczością, bo to "Artysta zajmujący wobec świata przemocy, niesprawiedliwości społecznej i ekonomicznej aktywną postawę sprzeciwu.