NA ANTENIE: Serwis informacyjny
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

"Złoty spadochron" - niepokojąca rzeczywistość za kulisami służb

Publikacja: 27.04.2026 g.09:40  Aktualizacja: 27.04.2026 g.09:49 Joanna Divina
Poznań
Są książki, które czyta się dla samej intrygi, i takie, które zostają w głowie na dłużej, bo pod warstwą sensacji kryją coś znacznie bardziej niepokojącego. Dla mnie „Złoty spadochron” Katarzyny Gołdy zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii.
Złoty spadochron - Joanna Divina - Radio Poznań
Fot. Joanna Divina (Radio Poznań)

Spis treści:

    Już po kilku stronach widać, że ten świat nie jest tu tylko literacką dekoracją. Katarzyna Gołda to była oficerka służb specjalnych, więc ten świat jest dla niej rzeczywistością, którą dobrze zna. To czuć w szczegółach, w języku, w sposobie prowadzenia historii. Nie ma tu efekciarstwa ani taniej sensacji. Jest raczej chłód, konkret i momentami coś, co zostawia lekki dyskomfort.

    Bardzo ciekawie działa też tło tej opowieści. Inspiracją była operacja „Żelazo”, jedna z największych afer PRL z lat 70., w której wywiad MSW zorganizował na Zachodzie grupę dokonującą rabunków, a zdobyte złoto i kosztowności trafiały do Polski, częściowo do przedstawicieli władzy. Ten wątek pojawia się w książce, „pracuje w tle”, przypomina, że pewne mechanizmy nie znikają wraz ze zmianą systemu. I to chyba jeden z bardziej niepokojących elementów tej powieści.

    Najbardziej zatrzymała mnie postać Ewy. To bohaterka, której nie da się szybko zaszufladkować. Z jednej strony, to była współpracowniczka służb, z drugiej kobieta próbująca po prostu ogarnąć codzienność jako samotna matka. Jej wybory bywają trudne do jednoznacznej oceny, ale właśnie dzięki temu są tak prawdziwe. Moment, w którym trafia na zwłoki mężczyzny powiązanego z ABW, uruchamia historię, która bardzo powoli odsłania kolejne warstwy zależności i układów.

    To, na co zwróciłam uwagę, to sposób, w jaki autorka pokazuje ludzi związanych ze służbami. Agenci nie są tu żadnymi legendarnymi postaciami, są zmęczeni, uwikłani w swoje prywatne problemy, czasem zwyczajnie bezradni. Do tego dochodzą wątki choroby zarówno otyłości, jak i poważnych schorzeń dzieci.

    „Złoty spadochron” nie jest książką, która daje szybkie odpowiedzi. Raczej powoli buduje napięcie i zmusza czytelnika, żeby sam próbował zrozumieć, co właściwie się tu dzieje. I dlaczego do tego doszło.

    „Złoty spadochron” Katarzyna Gołda, Wydawnictwo Literackie.

    https://radiopoznan.fm/n/b9N2Jq
    KOMENTARZE 0