Do tragedii doszło w mieszkaniu wuja ofiary w maju ubiegłego roku. 36-latek został uduszony. Ciało rano znalazł krewny poszkodowanego. Wcześniej mężczyźni w trójkę pili alkohol. Oskarżony z mieszkania zabrał telefon i kamerę.
Ireneusz Sz. przed sądem przyznał się do winy. Przeprosił rodzinę zamordowanego i wyraził skruchę. Sąd potraktował to jako okoliczność łagodzącą. Prokurator żądał dla oskarżonego 15 lat więzienia. Sąd Apelacyjny utrzymując dziś wyrok 13 lat więzienia uznał, że taka kara będzie sprawiedliwą.