Według dowódców, flota wymaga modernizacji, ale przez następne lata dalej powinna być podstawą polskiej obronności. Piloci zachwalają konstrukcję, ale wspominają ogromną presję, która związana była dostosowaniami i wprowadzeniem maszyn do służby.
W tej chwili polskie siły powietrzne, jak ktoś przylatuje tutaj, to przylatuje jak do siebie do domu. Francuz, Anglik czy Amerykanin. To nas kosztowało 2-4 lata takiej naprawdę ciężkiej pracy, ale potem było nam łatwiej. W tej chwili myślę, że polskie siły powietrzne są nawet wyżej, niż niektóre zasiedziałe natowskie siły powietrzne
- mówi generał rezerwy Dariusz Malinowski, który dwie dekady pracował jako pilot na "Jastrzębiach".
Według dowódcy 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego Norberta Chojnackiego, samoloty mają swoje lata i potrzebują dostosowań do obecnych wymagań sojuszu, ale mimo upływu czasu są najlepszymi maszynami w polskiej flocie.
W poznańskiej jednostce na co dzień stacjonuje 31 samolotów F-16. Łącznie w całej Polsce jest ich obecnie 47, pierwsze dotarły do Polski ze Stanów Zjednoczonych na początku października 2006 roku.
Dzisiejsze obchody rozpoczęły się mszą świętą, której przewodniczył arcybiskup Zbigniew Zieliński, następnie przygotowano uroczystą zbiórkę wyjątkowo bez udziału szerszej publiczności.