Dodatkowym wyposażeniem karetek, jeżdżących po Poznaniu i powiecie będą od dziś "misie ratownisie". Ponad 300 pluszaków przekazał sklep z artykułami dla najmłodszych w Poznaniu. Jak mówią pracownicy poznańskiego pogotowia każdy sposób pomocy i wsparcia małych pacjentów w karetce jest na wagę złota.
Według statystyk od 8 do 25 przypadków na dobę dotyczy sytuacji, kiedy poszkodowanymi są małe dzieci. - Praktycznie codziennie spotykamy się z tym, że jakieś dziecko jest poszkodowane. Przy zwykłych czynnościach medycznych jak np. założenie wenflonu taki miś może odciągnąć uwagę i o to nam właśnie chodzi. Ale miś jest też pretekstem, by dziecku dać wsparcie. Pretekstem, by przy dziecku ukucnąć, żeby mu coś wręczyć, by mu pomóc - mówią Marcin Zieliński, dyrektor stacji, ratownik medyczny Krzysztof Piekarek i psycholog Joanna Mydlarska.
Do misiów dołączono instrukcję dla ratowników, przygotowaną przez psychologa, jak postępować z małym pacjentem. Pluszaki - na zawsze, bezzwrotnie - dostanie każde dziecko, które znajdzie się w karetce pogotowia ratunkowego.