Pierwsze zgłoszenia, które trafiły do straży pożarnej tuż przed północą, były chaotyczne – raz mówiono o płonącym drzewie, innym razem o budynku gospodarczym. Dopiero po przybyciu na miejsce strażacy zastali rozwinięty pożar obejmujący łącznie 600 balotów.
Akcja gaśnicza trwała do rana, a w działaniach uczestniczyły jednostki z Leszna, Dąbcza, Gronowa i Święciechowy. Straty oszacowano na 60 tysięcy złotych.
Policja bada sprawę. Prawdopodobną przyczyną pożaru było podpalenie.