Dziennikarze i adwokaci łączą siły. Pierwsze takie porozumienie w Polsce
Związkowcy przyszli z pismem do Pełnomocnika Dyrektora ds. Praw Pacjenta POSUM, który według informacji ich sygnalistki, miał koordynować przyspieszone wizyty osób związanych z władzami miasta.
Jak tłumaczy Patryk Szynkowski, Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza popiera recepcjonistkę nagłaśniającą sprawę "saloniku VIP".
Nie możemy pozwolić na to by POSUM, kosztem życia i zdrowia pacjentów, umożliwiał elitom, VIP-om tego miasta na szybką kolejkę do służby zdrowia
- mówi Szynkowski.
Pełnomocnik dyrektora nie odebrał skargi, ale na miejsce przyszedł rzecznik prasowy POSUM, który wezwał związkowców do opuszczenia holu przychodni i zaprowadził do pomieszczeń administracji. Do środka mógł wejść tylko jeden z działaczy, ale nie pozostali związkowcy czy media.
Rzecznik prasowy Hubert Jeżewski całe zdarzenie nazwał "wtargnięciem anarchistów", którego ofiarami zostali pacjenci i pracownicy. Chodzi między innymi o nagrywanie osób pracujących w recepcji. W przesłanym do naszej redakcji stanowisku podkreśla, że kobieta określająca siebie jako sygnalistkę samowolnie miała dodawać adnotacje "VIP" w systemie informatycznym.
Rzecznik prasowy POSUM nie odniósł się do zawartych w skardze zarzutów dotyczących obecności rejestratorek przy wizytach lekarskich oraz braku wyznaczania konkretnych terminów wizyt.
Czytaj także: