W październiku ma dojść do rozprawy ugodowej. - Już dzisiaj mogę powiedzieć, że żadnej ugody nie będzie. Nie czujemy się winni - mówi dyrektor szpitala w Szamotułach.
Lekarze w czasie porodu podjęli decyzję o sterylizacji, bo - jak później tłumaczyli uszkodzona macica mogła pęknąć przy kolejnej ciąży. Innego zdania jest Wioletta Szwak. Twierdzi, że szpital nie miał prawa do wykonania takiego zabiegu bez jej zgody. Wszystko wskazuje więc na to, że to ugody nie dojdzie i że strony spotkają się jednak w sądzie.