W sobotni wieczór w Trzcinicy (powiat kępiński) nagle zasłabł idący po chodniku mężczyzna. Doszło do zatrzymania akcji serca. Jeszcze przed przyjazdem Zespołu Ratownictwa Medycznego z Kępna podjęto czynności ratunkowe.
Na szczególne słowa uznania zasługują osoby obecne na miejscu, w tym również dzieci i młodzież przebywające w pobliżu na placu zabaw. To oni nie pozostali obojętni. Wezwali pomoc, zorganizowali dostęp do AED i kontynuowali działania ratunkowe do czasu przyjazdu karetki
- mówi Miron Leśniarek, kierownik Ratownictwa Medycznego w Kępnie.
Po przejęciu działań przez ZRM i kontynuacji zaawansowanych czynności ratunkowych udało się przywrócić krążenie. Obecnie pacjent przebywa w szpitalu w Kępnie, na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii.
To zdarzenie kolejny raz pokazuje, jak ogromne znaczenie ma reakcja świadków oraz jak ważny jest tzw. łańcuch przeżycia, o którym ratownicy medyczni tak często mówią podczas szkoleń, spotkań, eventów i zajęć prowadzonych w szkołach. Wczesne rozpoznanie zagrożenia, szybkie wezwanie pomocy, rozpoczęcie resuscytacji i użycie AED naprawdę ratują życie
- dodaje Leśniarek.
To był wzorcowy - jak mówi dyrektor Leśniarek - przykład społecznej odpowiedzialności, odwagi młodych ludzi i działania pod presją czasu, gdy liczy się każda sekunda.
Daniel Tarchała/Radio SUD