Od razu na miejsce zostali wysłani policjanci, strażacy oraz pogotowie ratunkowe. W sumie w akcji wzięło udział 30 osób oraz 10 radiowozów różnych służb. Z obu sklepów ewakuowano 160 pracowników i klientów.
Autorem fałszywego alarmu okazał się 30 - letni pracownik jednego z marketów. Wyjaśnił, że motywem jego działania były rodzinne nieporozumienia. Za fałszywe zawiadomienie o podłożeniu ładunku wybuchowego grozi mu teraz do 8 lat więzienia.