Największa w Polsce wigilia dla ubogich pod jednym dachem
Był montowany kilka tygodni.
- Pierwsi poznaniacy już w adwencie zaglądali do kościoła i obserwowali, jak montowane są kolejne jego elementy. Ten żłóbek jest tak duży, że my tutaj nie drukujemy żadnego tła, które miałoby imitować przestrzeń, tylko ta przestrzeń w naturalny sposób się u nas tworzy. Być może dlatego ten żłóbek robi takie wrażenie. Kilkaset metrów materiału idzie na niebo, nie potrafię dokładnie podać, ile tutaj jest ton tego żelastwa. Gigantyczne rusztowanie, jeśli się spojrzy ze środka kościoła do góry na gzymsy, które są u nas w kościele, to te najwyższe jest na wysokości gzymsów, to jest bardzo wysoko, dużo wyżej niż chór organowy - mówi franciszkanin ojciec Leonard Bielecki.
Ojciec Leonard mówi, że najlepiej oglądać żłóbek ze środka kościoła, a nie z bliska. Tradycje budowy żłóbków w świątyniach swoje początki wiążą ze świętym Franciszkiem z Asyżu. Poznański żłóbek jest jednym z największych w Europie.