Kolędy charytatywne. Kto tak śpiewa?
Sufler rozdzielił wcześniej rolę, a reżyser powiedział co należy robić" - uważa poznańska radna Prawa i Sprawiedliwości Ewa Jemielity komentując w porannej rozmowie Radia Merkury wczorajszą informację o tym, że jeszcze przed głosowaniem nad przyszłorocznym budżetem miasta na oficjalnej stronie Urzędu Miasta Poznania pojawiły się jego wyniki. Jemielity zapowiada, że klub radnych PiS będzie domagał się od prezydenta Jacka Jaśkowiaka stosownych wyjaśnień w tej sprawie.
Zdaniem Małgorzaty Woźniak, radnej Platformy Obywatelskiej cała sytuacja była prawdopodobnie wynikiem błędu pracownika urzędu. Przyznaje także, że pracodawca, czyli prezydent Jacek Jaśkowiak, musi wyciągnąć konsekwencje dyscyplinarne wobec winnych tego zdarzenia. Przedstawicielka rządzącej Poznaniem koalicji PO - Zjednoczona Lewica uważa, że przyszłoroczny budżet jest budżetem mieszkańców i został poprzedzony szerokimi konsultacjami oraz zbieraniem uwag od poznaniaków.
Wśród inwestycji, które będą realizowane lub kontynuowane Małgorzata Woźniak wymienia m.in. Wartostradę, przebudowę ulicy Święty Marcin, rewitalizację Placu Kolegiackiego i rozbudowę zespołów szkolno-przedszkolnych w różnych częściach miasta.
Natomiast Ewa
Jemielity krytykuje przyszłoroczny budżet za brak dużych inwestycji, które
wspomagałaby rozwój miasta i przyczyniałyby się do zwiększenia wpływów do
miejskiej kasy. Radna PiS krytykuje także koncepcję rewitalizacji ul. Święty
Marcin.
- Wydanie 100 milionów złotych, na to, że się przesunie troszkę tory
tramwajowe,przesadzi kilka drzewek niczego nie zmienia. Za takie
pieniądze Święty Marcin stanie się może trochę bardziej zielony, ale
szklane konstrukcje wieżowców Alfa nadal będą straszyć swoim brudem i
szpetotą – ocenia Jemielity. (cała rozmowa poniżej)
Łukasz Kaźmierczak/szym