Dni Twierdzy Poznań - otwarte forty!
"Akcja ratunkowa była wyjątkowa trudna", mówi starszy kapitan, Jarosław Zamelczyk, zastępca komendanta straży pożarnej w Nowym Tomyślu. Niestety, dwumiesięcznej dziewczynki nie udało się uratować. Dziecko, jechało obok matki, która kierowała samochodem, było przewożone w nosidełku, na siedzeniu pasażera. Konar wpadł do auta rozbijając przednią szybę. Matka nie odniosła poważnych obrażeń. Razem z mężem, który pojawił się na miejscu tragedii, są w szoku. Opiekuje się nimi lekarz.
Wielkopolska straż pożarna odebrała po burzach około 120 zgłoszeń. Głównie dotyczą usuwania leżących drzew i konarów, nieliczne - zalań. Miejscami padał też grad.
Bardzo niespokojne było niedzielne popołudnie w Leszczyńskiem. Pożary, powalone drzewa oraz wywrócone łodzie. Część tych zdarzeń spowodowała pogoda.
Leszczyńscy strażacy gasili dwa pożary. Jeden w Wojnowicach, gdzie palił się budynek po sortowni cebuli oraz w Gronówku niedaleko Leszna, gdzie palił się las w pobliżu rozdzielni prądu. Oba pożary wybuchły niemal równocześnie.
W północnej Wielkopolsce burza nie wyrządziła wielu szkód. Strażacy w powiecie pilskim byli wzywani siedmiokrotnie do usunięcia z dróg pojedynczych gałęzi. Niespokojnie jest za to na drogach. Po południu w Ujściu z drogi krajowej nr 11 wypadł samochód osobowy. Auto uderzyło w drzewo. Kierowca i troje pasażerów trafili do szpitala.
Krótko przed godziną 21 na krajowej drodze nr 11 - kolejny wypadek. W Ługach Ujskich w zderzeniu dwóch samochodów ranne zostały dwie osoby. Droga krajowa jest zablokowana.
Strażacy z jednostki OSP w Szydłowie pomagali dziś także kolegom z zachodniopomorskiego. Tuż przy granicy województw w okolicy wsi Gostomia, na jadący samochód osobowy spadła gałąź. Ranny został kierowca auta.