Czy warto inwestować w takie imprezy? Może przynoszą one korzyści miastu i mieszkańcom? Czy Poznań powinien zadłużyć się na kolejne 77 milionów złotych i zorganizować igrzyska? Jaką decyzję powinni podjąć jutro radni miasta?
W czerwcu mieliśmy w Poznaniu Euro, ale czy będziemy mieć młodzieżową olimpiadę, tego jeszcze nie wiadomo. Jest na to szansa, ale trzeba będzie wydać sporo pieniędzy. Czy w dobie kryzysu - warto... stawiać na sport? Niektórzy radni twierdzą, że miasto już dziś jest zbyt zadłużone i właśnie z tego powodu nie może zaciągać kolejnych finansowych, tym bardziej na organizację imprezy sportowej.
Ale są i głosy popierające te plany. Poznań stara się o organizację młodzieżowych igrzysk już po raz trzeci. Naszymi konkurentami są m.in. Rotterdam, Glasgow i Buenos Aires, ale urzędnicy twierdzą, że mamy realne szanse. Tylko czy Poznań po wysiłku organizacyjnym i finansowym związanym z EURO, stojący w obliczu wszelkich możliwych cięć wydatków, stać na to by angażował się w taką imprezę? Czy Państwo słyszeli kiedyś o tej imprezie? Może jest na tyle interesująca, że jednak warto podjąć ten wysiłek? Decyzję o przyznaniu organizacji igrzysk podejmuje Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Nie wiadomo jakie są szanse Poznania w starciu z innymi miastami. Dotąd MKOL wybierał miasta w Chinach, które na organizację tego typu imprez mają praktycznie nieograniczone środki finansowe.
Radny Mariusz Wiśniewski z PO uważa, że impreza jest warta uwagi, o ile miasto uzyska większe dofinansowanie. Zapytaliśmy też o opinię profesora Jerzego Smorawińskiego, rektora Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu. Jego zdaniem miasto ma ogromne ambicje jeśli chodzi o starania o sportowe imprezy. Zabiegi o Igrzyska Młodzieżowe to jego zdaniem potwierdzenie tej opinii. Prof. Smorawiński przypomina jednak, że młodzieżowe igrzyska to nie impreza kalibru Euro czy Igrzysk Olimpijskich.
Jutro w tej sprawie wypowiedzą się radni Poznania. Radna Lidia Dudziak podziela obawy Jerzego Smorawińskiego. Jej zdaniem młodzieżowe igrzyska to bardzo interesujące wydarzenie, ale na organizację Poznania nie stać. Jak powiedzieć mieszkańcom - nie będzie światła na ulicach, ale będą igrzyska? Radny Wojciech Wośkowiak z klubu prezydenckiego uważa, że czasy są zbyt trudne, aby wydawać dziesiątki milionów złotych na organizację sportowej imprezy.
Czy mimo kryzysu i głosów sprzeciwu mimo wszystko warto starać się o młodzieżowe igrzyska? Zapraszamy do dyskusji w internecie i na antenie.