Popyt rośnie i obecnie w Wielkopolsce uprawia się już sześćdziesiąt procent polskich szparagów.
- Chłodny początek wiosny nieco ograniczył pierwsze zbiory - tłumaczy prezes Polskiego Związku Producentów Szparaga Marian Jakobsze.
Wszystko powróci dom normy, jeżeli będą ciepłe noce. Szparag lubi temperaturę powyżej dziesięć stopni w nocy, to wtedy jest wysyp i na pewno ceny jeszcze mocniej spadną. Jeżeli chodzi o wilgotność, zasoby wody w glebie, to szparag sobie radzi, zwłaszcza te starsze plantacje. To temperatura decyduje o ilości zbioru.
Stolicą polskiego szparaga jest Przemęt, a najwięcej tych warzyw w Polsce uprawia się właśnie w powiecie wolsztyńskim. Popularność szparagów wzrasta, dlatego rośnie import szparagów z krajów południa, głównie z Hiszpanii i Grecji, a nawet z Meksyku.
Pierwsze szparagi kosztowały powyżej trzydziestu złotych za pęczek. Obecnie cena szparagów powinna być niższa mniej więcej o dziesięć złotych.