Jeszcze słychać rżenie koni
Jak ustalono podczas sekcji, dziecko zachłysnęło się krwią i zmarło. Wcześniej chłopiec w konińskim szpitalu miał usuwane migdały. Po zabiegu wrócił do domu. Po sześciu dniach dostał silnego krwotoku. Rodzice wezwali pogotowie ratunkowe. Niestety dziecko zmarło.
Kolska prokuratura zabezpieczyła dokumentacje medyczną chłopca. Przesłuchiwani są świadkowie. - Chcemy ustalić, dlaczego doszło do krwotoku i czy zabieg wykonany kilka dni wcześniej w szpitalu, miał wpływ na śmierć dziecka. Sprawę badają biegli. Wyniki ich prac powinny być znane za miesiąc - mówi Lechosław Perz, szef Prokuratury Rejonowej w Kole.