W przyszłości w tym miejscu powstaną budynki mieszkalne. Teraz pracuje ciężki sprzęt i unoszą się kłęby kurzu.
- Łezka leci z oka. 30 lat tu w tym budynku przepracowałem. Ten budynek się nie nadawał, powiedzmy do przerabiania na mieszkania. Po prostu niech ta rudera już zniknie z tego naszego pejzażu.
- Historia jego jest ponura, więc raczej wymazywać z pamięci takie ponuractwo, jak domy partii. Każdy, kto przechodzi, to wie, że tam był aparat nacisku i dyktatury.
- Idealnie się nie da tego zburzyć, musi być kurz. Szybka robota, wczoraj zaczęli i tutaj myślę, że w ciągu dwóch tygodni tego już nie będzie
- mówią mieszkańcy sąsiadujących z byłą komendą bloków oraz przechodnie.
"Wykonawca robi wszystko, żeby w tym roku ten obiekt został zburzony" - mówi wicestarosta pilski Stefan Kowal.
Robimy wszystko, żeby skutki tego wyburzenia były jak najmniejsze. Chciałbym mieszkańców przeprosić i prosić o cierpliwość do momentu, kiedy ten obiekt zostanie wyburzony i teren zostanie uporządkowany
– dodaje Kowal.
Do tematu wrócimy w popołudniowym Kalejdoskopie Wielkopolski.