NA ANTENIE: BOOGIE WOOGIE/SIOSTRY GRABOWSKIE, SANAH
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Co kryło mieszkanie, w którym w sobotę doszło do eksplozji? Poznańska prokuratura ujawnia

Publikacja: 14.08.2025 g.12:17  Aktualizacja: 14.08.2025 g.14:43 Szymon Majchrzak
Poznań
Eksperci nie kryją zaskoczenia – taki ładunek mógłby zniszczyć cały blok. Eksplozja postawiła na równe nogi mieszkańców ul. Karpia w Poznaniu. Ewakuowano 30 osób.
naramowice wybuch w mieszkaniu  - Szymon Majchrzak - Radio Poznań
Fot. Szymon Majchrzak (Radio Poznań)

Spis treści:

    W chwili zdarzenia w mieszkaniu przebywały dwie osoby: Polak i Nigeryjczyk. Obcokrajowiec został zwolniony, natomiast 26-latek usłyszał zarzut wytwarzania bez zezwolenia substancji wybuchowej.

    "W pomieszczeniach odkryto 4 kilogramy czarnego prochu" – relacjonuje prokurator Łukasz Wawrzyniak.

    Mężczyzna został przesłuchany w szpitalu. Przyznał się do posiadania czarnego prochu. Jak twierdzi miało to na celu realizować jego kolekcjonerskie zadania

    - przekazuje prokurator.

    "Eksplozja takiej ilości czarnego prochu mogłaby rozerwać górę, a co dopiero blok" – komentuje chemik z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza prof. Włodzimierz Urbaniak.

    Różne grupy rekonstrukcyjne stosują czarny proch w broni strzeleckiej, ale do jednego ładunku potrzeba od kilku do maksymalnie kilkunastu gramów. Takie ilości są porównywalne z kilkoma laskami dynamitu

    - porównuje profesor.

    Podejrzany został objęty dozorem policji polegającym na obowiązku regularnego stawiania się w komisariacie. Ma także zakaz posiadania oraz korzystania z czarnego prochu i innych substancji wybuchowych. Za ich wytwarzanie grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

    CZYTAJ: Eksplozja w mieszkaniu. Na miejscu pracowali kontrterroryści

    https://radiopoznan.fm/n/FazTDL