Teraz okazało się, że dyrektor w piśmie do wiceprezydenta Poznania opisał patologie, które zastał w teatrze. Np. pracę w innym miejscu podczas urlopu. Kieliszewski twierdzi, że chce jedynie ograniczyć, a nie zakazać artystom możliwość dorabiania poza teatrem.
Twierdzi też, że część kadry nadużywała urlopów, a w teatrze zatrudnione są całe rodziny, przy czym nie zawsze na stanowiskach, na które się nadają. Związki zawodowe zarzucają dyrektorowi, że zwiększa liczbę prób kosztem spektakli, a przez to artyści zarabiają mniej. Przemysław Kieliszewski odpiera zarzuty. Twierdzi, że zarobki w Teatrze Muzycznym są na poziomie średniej krajowej. (cała rozmowa poniżej)
W sobotę w Teatrze Muzycznym premiera spektaklu muzycznego "Myszki i wojna", a na wrzesień Kieliszewski zapowiada duży musical.
na zdj. wiceprezydent Dariusz Jaworski (po lewej) i Przemysław Kieliszewski, fot. Jacek Butlewski/Radio Merkury