Są bezdomni, którzy w autobusach się ogrzewają. Niestety w wielu przypadkach pojazd trzeba później dezynfekować. - Efekty akcji są bardzo różne. Patrole są rano i wieczorem, gdy w tramwajach i autobusach jest najwięcej bezdomnych. Niestety rzadko udaje się ich namówić na przeniesienie się do ośrodka pomocy czy noclegowni. Jednak mundury funkcjonariuszy robią swoje i zwykle udaje się bezdomnych wyprosić z tramwaju lub autobusu - mówi Iwona Gajdzińska, rzecznik MPK.
Problem narasta zwłaszcza gdy temperatura spada poniżej zera. Na obecność bezdomnych skarży się wielu pasażerów MPK.