Jakie zmiany zakłada nowe prawo spółdzielcze? W założeniu nowa ustawa ma upodmiotowić członków, czyli zwiększyć ich wpływ na funkcjonowanie spółdzielni - np. wpływ na wybór prezesa spółdzielni. Do Krajowej Rady Spółdzielczej (organ m.in. kontrolujący) nie mają startować prezesi i członkowie zarządu. Kontrola finansów w spółdzielniach ma być obowiązkowa co trzy lata. W budynkach, w których zostanie ustanowiona odrębna własność choć jednego lokalu, ma powstawać wspólnota mieszkaniowa. W takiej sytuacji spółdzielnia mieszkaniowa miałaby mieć takie same prawa jak pozostali właściciele. Decyzje o inwestycjach będą podejmowane przez większość wspólnoty. W konsekwencji spółdzielnia ma administrować głównie częściami wspólnymi czyli np parkingi, place zabaw. O tym czy wyremontować np. klatkę schodową, dach czy piwnicę mogliby decydować lokatorzy - np. nowych wspólnot mieszkaniowych. Administratorzy będą musieli przejść specjalistyczne kursy i uzyskać licencje. Chociaż ustawy jeszcze nie ma, bo dopiero powstaje projekt, to są już głosy sprzeciwu. Paweł Pawłowski, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Swarzędzu uważa, że nowa ustawa jest niezgodna z Konstytucją.
Najwięcej uwag dotyczy obowiązku zakładania wspólnot. Czy mieszkańcy chcą je zakładać, czy dogadają się we wspólnocie? Czy demokracja się sprawdzi w takim przypadku? Już istniejące wspólnoty mieszkaniowe działają z trudnych warunkach, bo mieszkańcy chcą by decydowano za nich, nie mają czasu na uczestniczenie w zebraniach, a sprawę wydawania pieniędzy chętnie oddaliby w ręce fachowców.
Świadomość spółdzielców jest dziś zupełnie inna niż 20 lat temu. Mieszkańcy wiedzą jakich chcieliby zmian, doskonale orientują się we własnych problemach i chcą mieć wpływ na to co dzieje się na ich osiedlach Czy istniejące molochy spółdzielcze powinny istnieć? Może osiedla powinny miec prawo wyłączyć się ze spółdzielni i uniezależnić? Czy jednak nie ma tu żadnych zagrożeń? Czy osiedla poradzą sobie same? Czy muszą tworzyć własny zarząd?
Obrona spóldzielczych warowni na razie trwa. Trzeba się przyglądać projektowanym zmianom - czy rzeczywiście odpowiadają one społecznym oczekiwaniom i czy potem spółdzielcy poradzą sobie na tyle, żeby osiedla działały jeszcze lepiej. Zmiany w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych mają zostać uchwalone przed wyborami, a więc bardzo szybko. Naciska na to Platforma Obywatelska. Może więc brakować czasu na dyskusję społeczną. Jeśli ustawa zostanie faktycznie przegłosowana, to czasu na wprowadzenie nowych przepisów w życie będzie jednak dużo więcej.