Podziemny tunel zabezpieczają dwa systemy przeciwpożarowe. Jeden wykrywa wzrost temperatury, drugi - uruchamia się, gdy wyczuje dym. Ten drugi to właśnie czujniki, co do których pojawiły się zastrzeżenia. - Śledztwo ich nie potwierdziło. Tunel jest dopuszczony do użytkowania, jest bezpieczny i przy jego projektowaniu i wykonaniu nie wykryto żadnych nieprawidłowości - mówi prezydent Poznania Ryszard Grobelny.
Szef spółki Infrastruktura EURO Poznań 2012 Andrzej Nowakowski od początku był przekonany, że taki system, choć droższy, był potrzebny. Udowodnił to przypadek z ostatnich dni, kiedy od papierosa zapalił się jeden z koszy na śmieci. Gdyby nie było czujki dymu, a tylko temperatury, nie zostałby uruchomiony alarm.
Decyzja o umorzeniu śledztwa przez prokuraturę jest nieprawomocna, ale wszystko wskazuje na to, że odwołania nie będzie. Decyzja dla miasta i spółki jest korzystna, a kim jest osoba, która złożyła doniesienie do prokuratury, nie wiadomo, bo był to anonimowy list.