Tak dobrze w rolnictwie nie było...
Najmłodsze z nich ma trzy miesiące. Wszyscy muszą go natychmiast opuścić. Maria Łankiewicz ze stowarzyszenia przekonuje, że Romom powinni pomóc miejscy urzędnicy. - Zaproponowaliśmy, żeby miasto dało im możliwość zajęcia jakiegoś baraku czy pustostanu, które - jak wiemy - miasto posiada. Chodzi o to, żeby nie musieli ciągle przeprowadzać się z miejsca na miejsce. Romowie zadeklarowali, że mogą płacić niewielki czynsz. Chodzi też o to, by zarejestrować ich pobyt w Polsce, co dałoby im możliwość ubezpieczenia i podjęcia pracy - dodaje Łankiewicz.
Członkowie stowarzyszenia wysłali w tej sprawie list do prezydent Poznania. Rzecznik urzędu Paweł Marciniak powiedział, że odpowiedź jest przygotowywana. Urzędnicy zastanawiają się jak rozwiązać ten problem.