W Wielkopolsce strażacy byli wyzwani do usuwania skutków opadów deszczu na północy regionu. Jak powiedział nam dyżurny wielkopolskiej komendy PSP dotyczyło to m.in. Złotowa i Piły, gdzie doszło do zalań pojedyńczych posesji. Czasowo niedrożne z tego powodu były drogi krajowe nr 10 i 11. Teraz sytuacja wróciła do normy.
Synoptycy ostrzegają przed roztopami i gwałtownym wzrostem stanów wody. To jednak dotyczy głównie wschodniej i południowej Polski, a także Pomorza.