Komu miasto dało zarobić?
Zniszczenie polegało na domalowaniu kandydatowi czarnych wąsów. Nieznany sprawca dotarł w nocy do 15 spośród 16 wiszących w mieście ceratowych banerów z wizerunkiem Andrzeja Dudy. Wszędzie domalował czarne wąsy, których nie można zmyć. Waldemar Owczarzak, działacz PiS ze Środy Wielkopolskiej, mówi o trwałym zniszczeniu materiałów wyborczych i o tym, że musiał zareagować, czyli zgłosić sprawę policji.
Ta prowadzi śledztwo. Edyta Kwietniewska ze średzkiej komendy wyjaśnia, czyn "nocnego malarza" nie jest to złamanie ciszy wyborczej, tylko wykroczeniem polegającym na umyślnym uszkodzeniu ogłoszenia lub plakatu wystawionego publicznie. Grozi za to kara grzywny do tysiąca złotych. W sukurs policji przyszedł miejski monitoring. Widać na nim tajemniczego rowerzystę z koszem na kierownicy, kursującego w nocy po mieście i majstrującego coś przy banerach Dudy. Obraz nie jest zbyt wyraźny.