- Zabronić sprzedaży dopalaczy nie możemy - tłumaczy prezydent Konina - Kazimierz Pałasz. Także policja przyznaje, że niewiele może zrobić w tej sprawie. Sprzedawcy dopalaczy są oburzeni: I o co ten cały szum - pytają.
Na nic zdały się także działania konińskich radnych przeciwko rosnącemu jak grzyby po deszczu "biznesowi dopalaczowemu". Przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Rady Miasta Konina Dariusz Wilczewski walczył jak lew z dopalaczami, ale wie, że poniósł porażkę...
Wśród mieszkańców Konina, zwłaszcza tych młodych, zdania na temat dopalaczy są podzielone. Tymczasem specjaliści nie mają wątpliwości, że są to preparaty szkodliwe. O opinię na temat tych środków poprosiliśmy terapeutę Piotra Pietrowa.
Tak sytuacja wygląda w Koninie. Ale problem ma szerszy zasięg. Sklepy z "dopalaczami" powstają jak grzyby po deszczu w większych i mniejszych miastach Wielkopolski. Pojawiają się także na wsi. W Poznaniu jeden ze sklepów z "dopalaczami" wywiesił niedawno kartkę z informacją "czynne 24 h". Wygląda więc na to, że mimo ostrzegania przed stosowaniem tych środków, grupa konsumentów rośnie. Czy można temu przeciwdziałać? I jak to robić?
Zapraszamy do dyskusji na antenie i naszej stronie internetowej.