"Dziś prokuratura wszczęła śledztwo" - powiedział Radiu Poznań rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak.
Przedmiotem tego postępowania będzie ustalenie, czy doszło do przekroczenia uprawnień w celu osiągnięcia korzyści osobistych przez funkcjonariuszy publicznych, polegającego na uzyskiwaniu dostępu do świadczeń opieki zdrowotnej z naruszeniem przepisów, dotyczących ustalenia kolejności dostępu do świadczeń zdrowotnych
- mówi Wawrzyniak.
Afera wybuchła w lipcu, kiedy okazało się, że przy nazwiskach niektórych pacjentów pojawiały się dopiski "VIP". Miasto oskarżyło o to byłą już rejestratorkę. Kobieta twierdziła, że robiła to na polecenie przełożonych. Z jej relacji wynika, że w przychodni działał nieformalny mechanizm szybkiej obsługi ważnych pacjentów.
Wcześniej prokuratura wszczęła śledztwo po doniesieniu miasta, do którego należy przychodnia. W tej sprawie - dotyczącej wycieku danych - trwają przesłuchania świadków. Nikt na razie nie usłyszał zarzutów.