10 lat temu, na powitanie wiosny, poznaniacy postawili swemu ulubieńcowi pomnik. Dziś jest to kultowe miejsce wielu spotkań i zdarzeń, a informacja o pomniku trafia do wszystkich przewodników o Poznaniu. Sam pomnik uważany jest za jedyny pomnik gwary w Polsce i podobno jedyny na świecie człowieka prowadzącego rower, inni pomnikowi rowerzyści są przedstawiani w czasie jazdy. Rzeźba wykonana przez Roberta Sobocińskiego przedstawia Marycha w czapce z daszkiem i z teczką. Poznaniak, z wieku około pięćdziesiątki, ma podwinięte nogawki - prawą spiął klamerką, by nie wkręciła się w łańcuch.
Stylowy rower za fraszkę dostała - podczas 10 urodzin pomnika Starego Marycha - Alina Domańska z Poznania. W trakcie imprezy przy Półwiejskiej rozstrzygnięto konkurs zorganizowany przez Radio Merkury. Poznaniacy mogli przez ostatnie dni pisać fraszki. Musiały zawierać co najmniej trzy słowa: Marych, rower i jedno słowo gwarowe. Najlepszą fraszkę wybrało jury. A ze sceny przeczytał ją Juliusz Kubel.
Oto treść fraszki, która wygrała:
Zapytano raz Marycha,
czemu jakoś ciężko wzdycha.
Może mu się zepsuł rower?
Może kapie mu na głowę?
Może by się poczuł lepiej,
jak by dostał ryby ślepe?
Może objaw to gorączki?
Marych na to: "Chcę do Frącki..."
Podczas imprezy Dycha Starego Marycha przy ulicy Półwiejskiej bawiło się kilkaset osób. Dla gości przygotowano konkursy gwarowe, szneki oraz koncerty.
Rozstrzygnięto również konkurs na najpopularniejsze słowo w gwarze poznańskiej. Najwięcej głosów dostał "dynks". Oznacza to "coś", czego nazwy akurat nie znamy.
Jubileusz pomnikowi Starego Marycha zorganizowało Centrum Turystyki Kulturowej TRAKT oraz Gazeta Wyborcza i Radio Merkury, które przebieg spotkania transmitowało na swojej antenie. Honorowo imprezie patronował Juliusz Kubel.
Więcej o MARYCHU: Dycha Marycha i Ojciec Starego Marycha.