Wielozadaniowe myśliwce F-16 od dwudziestu lat pełnią misję nad polskim niebem. Samoloty wyprodukowane w Stanach Zjednoczonych i nazywane u nas "Jastrzębiami" zmieniły oblicze sił powietrznych. "F-16 zapoczątkowały transformację polskiego lotnictwa bojowego" - powiedział Polskiemu Radiu dowódca 31. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Krzesinach pułkownik Łukasz Gradziński.
To był pierwszy tak duży program wdrożenia zachodniej technologii do naszych sił zbrojnych. Zapoczątkował on rewolucję w siłach powietrznych. Zmeiniło się praktycznie wszystko - od sposobu szkolenia personelu, az po logistykę i infrastrukturę. Przez ostatnie 20 lat ten samolot udowodnił swoją wartość, stając się prawdziwym koniem pociągowym naszego lotnictwa bojowego
- mówi Gradziński.
Dowódca przypomniał, że to "Jastrzębie" codziennie pełnią dyżury bojowe i są w dyspozycji Dowódcy Operacyjnego Sił Zbrojnych gotowe do startu i pilnowania nienaruszalności polskiej przestrzeni powietrznej.
Polski rząd kontrakt na zakup samolotów F-16 zawarł w 2003 roku. Zamówiono 48 maszyn, z czego pierwsze trafiły do bazy w Krzesinach jesienią 2006 roku. Pozostałe zamówione samoloty trafiły do Polski do końca 2011 roku. To maszyny sprawdzone także poza granicami Polski. Wiele razy pełniły misje bojowe w ramach natowskich zobowiązań. Jedną z ostatnich misji, jaką wykonywały F-16 były zadania na rzecz państw bałtyckich. W ramach misji Baltic Air Policing polskie myśliwce stacjonowały na Litwie w 2017 i 2019 roku oraz w marcu roku ubiegłego. Maszyny były w gotowości do patrolowania przestrzeni powietrznej nad Litwą, Łotwą i Estonią.
Zakup amerykańskich myśliwców rozpoczął stopniowe wycofywanie postsowieckiego uzbrojenia takiego jak samoloty Su-20 oraz MIG-29.
Szef działu bezpieczeństwa i spraw międzynarodowych Polityka Insight Marek Świerczyński tłumaczy, że mimo dwóch dekad, wciąż powinniśmy czuć dumę z obecności F16 w polskim systemie obrony powietrznej
Oczywiście wiemy, że docierają do naszego kraju samoloty nowszej generacji F35, ale na razie w liczbie poniżej 10 sztuk, które będą musiały zostać dopiero wdrożone. To nie nastąpi tak bardzo szybko.
- mówi Świerczyński.
Piątkowe wydarzenie w bazie na Krzesinach odbędzie się w ograniczonej formule, bez udziału publiczności. Jak poinformowała jednostka z powodów bezpieczeństwa wezmą w nim udział jedynie specjalnie zaproszeni goście.