W Sulmierzycach w powiecie krotoszyńskim w wyborach o fotel burmistrza wzięło udział prawie 71 procent uprawnionych. To najwięcej w Wielkopolsce. Najniższa frekwencja była za to w Książu Wielkopolskim w powiecie śremskim. W gminie Książ głosowało 38,5 procent mieszkańców.
Do wyborów zgłosił się tylko dotychczasowy burmistrz i mieszkańcy głosowali za lub przeciwko niemu. W Sulmierzycach, gdzie frekwencja była najwyższa rywalizowało pięciu kandydatów. Te same miejscowości są na pierwszym i ostatnim miejscu pod względem frekwencji w wyborach do sejmiku województwa.
Mniej niż 50 procent mieszkańców do urn poszło w Koninie, Lesznie, Kaliszu, Poznaniu oraz powiatach: śremskim, grodziskim, złotowskim i wrzesińskim. Najwyższa frekwencja była w powiecie chodzieskim, gdzie głosowało blisko 59 procent uprawnionych.
Podzielona była nie tylko Wielkopolska, ale również sam Poznań. Na Osiedlu Główna w komisji numer 88 swój obywatelski obowiązek spełniło 32 procent poznaniaków, a w komisji, gdzie głosują mieszkańcy Wilczego Młyna, zrobiło to prawie 65 procent osób. W powiecie poznańskim najniższa frekwencja była w Kostrzynie, gdzie podobnie jak w Książu Wielkopolskim, był jeden kandydat na stanowisko burmistrza.