Sprawa ma swój początek we wrześniu ubiegłego roku. Dwóch Kolumbijczyków nawiązało wtedy kontakt z fundacją La Strada, która zajmuje się przeciwdziałaniem handlowi ludźmi. Podejrzanych zatrzymano 21 kwietnia. To Polacy, Kubańczyk i Kolumbijka.
"Sprawcy wykorzystywali fakt, że te osoby były bardzo zdesperowane" – informuje nadkomisarz Maciej Święcichowski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Mechanizm działania sprawców polegał na werbowaniu do pracy z Kolumbii osób w trudnej sytuacji materialnej. Potencjalni pracownicy trafiali na ogłoszenia w Internecie bądź przez kontakt z Kolumbijczykami przebywającymi w Polsce. Podpisywali z agencją umowy po polsku in blanco, których nie rozumieli
– mówi podkomisarz Święcichowski.
Po rozpoczęciu pracy okazywało się, że osoby te były kierowane do zupełnie innych zadań niż te, na które się umawiano. Kolumbijczycy pracowali głównie w branży spożywczej i przetwórczej bez żadnych wymaganych badań czy szkoleń, a wynagrodzenie, które im przyznawano było niższe niż na umowach, które podpisali.
Podczas zatrzymań policjanci zabezpieczyli ponad 200 tys. złotych i 50 tys. dolarów oraz telefony, komputery, dokumentację i podrobione pieczątki lekarskie. Z ustaleń policjantów wynika, że w procederze poszkodowanych zostało czternastu Kolumbijczyków, lecz tych osób może być więcej.
Podejrzanym postawiono zarzuty z art. 189a kodeksu karnego dotyczącego handlu ludźmi. Wszystkim grozi do 20 lat pozbawienia wolności.