Od października 2010 do sierpnia 2012 roku zatrzymani nielegalnie handlowali olejem napędowym z Białorusi. Sprowadzali go przez Litwę i Łotwę. W dokumentach deklarowali mocno zaniżoną wartość towaru. Następnie przekazywali go fikcyjnym pośrednikom, aby "zgubić" VAT. Później paliwo było sprzedawane legalnie działającym firmom. Oszuści oferowali towar po niższej cenie niż wielkie koncerny paliwowe.
Ich działalność mogła narazić Skarb Państwa na straty w wysokości 60 milionów złotych. Na kontach bankowych firm należących do zatrzymanych zabezpieczono ponad 10 milionów złotych.