Ma to związek z Ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych oraz rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji. Obiekty sportowe, które mają być objęte takim monitoringiem, wskazywali wojewodowie. I chociaż leszczyńscy samorządowcy buntują się, rzecznik wielkopolskiego wojewody Tomasz Stube pozostaje nieubłagany - "leszczyński "Smoczyk" jest jednym z pięciu wielkopolskich stadionów, które muszą mieć, wymagany przepisami monitoring".
Samorządowcy z Leszna przypominają, że na ich stadionie odbywa się w ciągu roku tylko kilkanaście imprez żużlowych, z tego może jedna jest meczem "podwyższonego ryzyka". Czy potrzebny jest tam nowoczesny monitoring? Komentarze do tej sprawy zebrał Jacek Marciniak.