Teraz uczniowie, którzy nie dostali się do wymarzonej szkoły mogą zdecydować się na naukę w tzw. gimnazjum obwodowym, gdzie wciąż czeka na nich miejsce. Mogą też - jak mówi Iwona Kobyłka z Urzędu Miasta w Poznaniu - szukać szkoły na własną rękę. - Zdarza się tak, że dziecko z bardzo dobrym świadectwem, czerwonym paskiem i wysoką średnią, może się do takiego gimnazjum nie dostać, bo nie ma tam takiej liczby oddziałów, które by przyjęły wszystkie dzieci - wyjaśnia.
W nowym roku szkolnym w poznańskich gimnazjach zostaną otwarte 142 klasy pierwsze. Będzie się w nich uczyć około 3,5 tysiąca uczniów. Najbardziej oblegane są gimnazjum numer 26 na Osiedlu Czecha oraz 58 na Grunwaldzie.