Jeden ma 16, drugi zaledwie 14 lat. Obaj przez ostatnie miesiące terroryzowali szkołę. Bili kolegów, zmuszali ich do przynoszenia z domu pieniędzy.
W grę wchodzą też groźby, bo nastoletni bandyci grozili gimnazjalistom, że jeśli nie przyniosą pieniędzy, zostaną pobici. Po skargach rodziców, zareagowała szkoła. Dyrektor zgłosił sprawę policji. Prokuratura postawiła już zarzuty, niebawem uczniowie staną przed sądem dla nieletnich. Grozi im też wyrzucenie ze szkoły.