"To dramat, tylko tak można skomentować wypadek, w którym zginęli mieszkańcy naszej gminy" – mówi wójt. "Jesteśmy gotowi na wszelką pomoc" - dodaje.
Przypomnijmy - wypadek wydarzył się na obwodnicy Myszęcina. Zginął 47-letni ojciec – kierujący pojazdem, 37 letnia matka i ich 11-letnia córka. Samochodem podróżowała jeszcze ich czworo dzieci, które trafiły do szpitali. Jak się okazało w Kazimierzu Biskupim na powracającą z Holandii rodzinę czekał jeszcze jeden brat, którego Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej objął opieką psychologa.
Ze wstępnych ustaleń Policji wynika, że kierujący citroenem zjechał na pobocze i uderzył w drzewo. Auto zaczęło płonąć. Skutek był dramatyczny. Ocalałe dzieci i piąty brat, który nie uczestniczył w wypadku jeszcze się uczą. "Zastanawiamy się nad opieką zastępczą dla dzieci. Zrobimy wszystko by dzieci wychowywały się razem" – zapewniła Małgorzata Kaźmierczak kierownik Ośrodka Pomocy społecznej w Kazimierzu Biskupim.