Od jakiegoś czasu,skonfliktowanym samorządowcom z Turku, nie wystarczają już spory na sesjach, przerzucanie się argumentami w lokalnych gazetach. Teraz wojna rozgorzała już w internecie. A tam - ofiary często zamieniają się w oprawców. Wszystko to, co dzieje się w internecie ma swoje odbicie w lokalnej prasie, gdzie walka miejscowych politykow jest opisywana. Jak to jest z wolnością wypowiedzi i granicą dobrego smaku i obyczajów zapytaliśmy Andrzeja Jarka, redaktora naczelnego Echa Turku.