Do tej pory było tak, że lista obecności mogła pojawić się na wykładzie ale student, którego na nim nie było nie powinien mieć żadnych konsekwencji - mówi Krystian Słoma, rzecznik Parlamentu Samorządu Studentów UAM. Teraz ma być tak, że to dziekani wydziałów zdecydują czy wykłady będą obowiązkowe.
Wśród studentów zawrzało, fora internetowe są rozpalone do czerwoności. "Musimy pracować i zaliczać praktyki - nie zawsze mamy czas na wykłady" - mówią studenci.
Ale zdaniem prorektora ds. studentów profesora Zbigniewa Pilarczyka studia dzienne, które są bezpłatne, muszą wymagać od studenta dyspozycyjności od poniedziałku do piątku.
Studenci wnieśli sprzeciw do nowego regulaminu. Ostateczne rozstrzygniecie sprawy nastąpi w maju. Studenci chcą do tej pory namówić wykładowców by przeszli na ich stronę.