NA ANTENIE: Popołudniówka Radia Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Historyk: pochody niekoniecznie wiązały się z przymusem

Publikacja: 01.05.2026 g.07:56  Aktualizacja: 01.05.2026 g.10:49 Jacek Butlewski
Kraj
Pochody pierwszomajowe w Poznaniu niekoniecznie wiązały się z przymusem - mówi Marek Rezler. Choć, jak zaznacza, w przypadku wielu zakładów sprawdzana była obecność na pochodzie.
pochody-1-maja-kędzierzyn-koźle-foto-bogusław-rogowski-2 - (kk24.pl)
Zdjęcie archiwalne / Fot. (kk24.pl)

Spis treści:

    Poznański historyk i regionalista wspomina, że ludzie młodzi podchodzili do tego z dużym dystansem.

    Jako takie urozmaicenie, festyn. Mało kto (z nas studentów z tamtych lat) podchodził do tego, jak do politycznej sprawy, która była z tym związana. Był przede wszystkim rytuał. Główna trasa pochodu przebiegała przez ul. Św. Marcin (w PRL - Czerwonej Armii). I wtedy trybuna honorowa była stawiana w pobliżu pomnika Adama Mickiewicza. Bywały takie lata, kiedy pochód podążał Al. Niepodległości (dawniej Al. Stalingradzka)

    - dodaje Rezler.

    Zbiórki do pochodu pierwszomajowego były w różnych miejscach - poszczególne grupy ruszały z konkretnych zakładów pracy - dodaje Marek Rezler. Wspomina, że poza pochodem, 1 maja były wystawiane np. stragany z książkami.

    Uczestnicy pochodów pierwszomajowych nawiązywali do strajku robotników w Chicago, do którego doszło 1 maja 1886 roku.

    Zdjęcie Jacek Butlewski Jacek Butlewski

    Z zaciekawieniem śledzi wszelkie ciekawe wydarzenia kulturalne - bywa na wystawach, spotkaniach czytelniczych, spektaklach i koncertach. Nagrywa krótkie filmy kulturalne, które można zobaczyć na naszym kanale YouTube.

    https://radiopoznan.fm/n/Qwrqnd
    KOMENTARZE 0