Poznański historyk i regionalista wspomina, że ludzie młodzi podchodzili do tego z dużym dystansem.
Jako takie urozmaicenie, festyn. Mało kto (z nas studentów z tamtych lat) podchodził do tego, jak do politycznej sprawy, która była z tym związana. Był przede wszystkim rytuał. Główna trasa pochodu przebiegała przez ul. Św. Marcin (w PRL - Czerwonej Armii). I wtedy trybuna honorowa była stawiana w pobliżu pomnika Adama Mickiewicza. Bywały takie lata, kiedy pochód podążał Al. Niepodległości (dawniej Al. Stalingradzka)
- dodaje Rezler.
Zbiórki do pochodu pierwszomajowego były w różnych miejscach - poszczególne grupy ruszały z konkretnych zakładów pracy - dodaje Marek Rezler. Wspomina, że poza pochodem, 1 maja były wystawiane np. stragany z książkami.
Uczestnicy pochodów pierwszomajowych nawiązywali do strajku robotników w Chicago, do którego doszło 1 maja 1886 roku.